UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, flickr.com

Podwyżki paliwa to coś, co najbardziej denerwuje Polaków. Od lat bowiem mamy do czynienia z sukcesywną podwyżką cen paliw, które i tak trzeba kupić, jeśli chce się mieć sprawny samochód. Dotąd żaden z rządów nie doprowadził do znacznego spadku jego ceny, a zamiast tego jedynie podbija jego wartość.

Kiedy wszyscy śledzili wizytę Donalda Trumpa w Polsce, politycy po cichu zajęli się sprawą Funduszy Dróg Samorządowych. To nowy pomysł rządzących, którzy sposób na polepszenie stanu polskich dróg widzą w postawieniu kolejnej instytucji. Z pieniędzy Funduszu mają być brane pieniądze na remont dróg samorządowych. Pieniądze do niego trafiać będą oczywiście z kieszeni Polaków.

I tutaj zaczyna się najciekawsza część. PiS postanowiło bowiem podbić ceny paliw o 20 groszy. To właśnie ta kwota dodana do paliwa – benzyny, oleju napędowego i gazu – będzie podatkiem, który trafiać będzie na poczet Funduszu. Mowa o 20 groszach, ale nie zapominajmy o podatku VAT, dzięki któremu będzie to już 25 groszy. To z kolei ciągnie za sobą podwyżki niemal w każdej sferze gospodarki, w której dużą rolę odgrywa transport.

Można się jeszcze łudzić, że projekt przepadnie, ale to mało prawdopodobne. Pod pomysłem podpisali się rzeczniczka partii rządzącej, Beata Mazurek, szef klubu parlamentarnego, Ryszard Terlecki, czy wiceminister budownictwa i infrastruktury, Kazimierz Smoliński.

Najciekawsze w projekcie ustawy jest jednak uzasadnienie wprowadzenia nowego podatku i podbicia ceny paliw. Jak twierdzą członkowie PiS, zdecydowali się na podwyżkę, ponieważ paliwa są… zbyt tanie.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również