UDOSTĘPNIJ

Prawo i Sprawiedliwość rusza na wojnę z dziennikarzami. Na pierwszy ogień idzie „Gazeta Wyborcza”. Redaktor dziennika Piotr Stasiński powinien niebawem dostać wezwanie do prokuratury w związku ze słownictwem, którego użył w programie „Loża prasowa”.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski zapowiedział w niedzielę na Twitterze, że dziś złoży zawiadomienie do prokuratury w związku ze słowami, których na wizji użył dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Stasiński miał w czasie programu wypowiedzieć słowa takie, jak „kurwa” i „wypierdalaj”.

– Jutro zgłoszę do prokuratury doniesienie na pana Stasińskiego, który w programie „Loża prasowa” TVN wypowiadał wulgarne opinie – napisał w niedzielę Karczewski.

W programie stacji TVN dziennikarze i publicyści komentują na bieżąco najistotniejsze wydarzenia w kraju. Niedzielny program skupiony był na sobotnich obchodach Narodowego Święta Niepodległości. Dziennikarze sporo czasu poświęcili oczywiście także Marszowi Niepodległości, który w sobotę przeszedł ulicami Warszawy.

Zakłócony spokój rodzinny

Karczewski swoje wzburzenie uzasadnił także sytuacją, w jakiej usłyszał słowa Stasińskiego. Miało to bowiem miejsce w kontekście rodzinnym, wspólnej zabawy z wnukiem.

– Stop wulgaryzmom w przestrzeni publicznej. Podczas „Loży prasowej” grałem w szachy z wnukiem. To on zareagował na słowa Stasińskiego „k…” i „wyp…” – podkreślił później na Twitterze Karczewski.

Przeciwko marszałkowi

W obronie Stasińskiego stanął między innymi Mikołaj Wójcik, dziennikarz „Faktu”. Uznał on zarzuty Karczewskiego za absurdalne i wyśmiał je. Nawiązał także do rzekomej obelgi, którą wobec jednej z zatrzymanych demonstrantek 11 listopada wypowiedzieć miał policjant.

– Oglądałem wczoraj z synem The Voice of Poland na TVP 2 i Michał Szpak znów użył wulgarnego słowa! Którego ptaka mam pozwać – Szpaka czy od razu Kurę? – ironizował Wójcik, nawiązując do nazwiska prezesa TVP, Jacka Kurskiego. – I drugie pytanie – czy w ślad za pozwem przeciw red. Stasińskiemu będzie choćby Pański wniosek do komendanta policji o ukaranie funkcjonariusza, który w czasie interwencji wczoraj nazwał zatrzymywaną „kur..ą”? – dopytywał.

Do sprawy odniósł się także sam zainteresowany. Redaktor „Gazety Wyborczej” Piotr Stasiński stwierdził, że jego wypowiedź nie miała charakteru „wulgarnej opinii”, jak nazwał to Karczewski. Stasiński stwierdził, że zwyczajnie cytował słowa, które padły podczas Marszu Niepodległości.

Źródło: wiadomosci.onet.pl

9 największych kompromitacji rządu PiS


9 największych kompromitacji totalnej opozycji

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również