UDOSTĘPNIJ
Jarosław Kaczyński ostro na miesięcznicy
flickr.com

To prawdziwy prezent dla partii rządzącej. Teraz wystarczy tylko nagłośnić sprawę, zwrócić na nią uwagę mediów i społeczeństwa i ustawa przepchnięta. Dzięki temu skandalowi Prawo i Sprawiedliwość będzie mogło bowiem przepchnąć jedno z najbardziej kontrowersyjnych praw, jakie w ciągu dwóch lat rządów opracowało. Ta seksualna afera to idealny powód do tego, by udowodnić Polakom, jak bardzo potrzebne są zmiany.

Afera, jaka wybuchła w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie, ma ogromne rozmiary. Okazuje się, że kochanka dyrektora sądu zbiła fortunę na zawieraniu fikcyjnych umów z sądem. Skarb Państwa stracił na niej nawet 25 milionów złotych. Proceder trwał latami, a dyrektor i jego ukochana dogadywali się przez łóżko, by później wcielać swój plan w życie i wciągać w aferę innych.

Kochanka podpisała z krakowskim sądem ponad 30 umów tylko w 2016 roku. Kobieta była szefową firmy produkującej dżemy, nalewki i sprzedającej jaja. Żadnej z umów, którą podpisała z krakowskim sądem, nie zrealizowała. Żeby tego było mało, w aferę zamieszany jest także Sąd Rejonowy w Zakopanem. Z nim także kochanka dyrektora krakowskiego sądu podpisywała fikcyjne umowy.

ZOBACZ TAKŻE: Co za śmieć! Znany polityk PiS o gwałtach. „Miejcie pretensje do natury”

Seksualna afera wierzchołkiem góry lodowej

– To wymagało naprawdę dużego poczucia bezkarności i tupetu. Umowy na fikcyjne usługi dla krakowskiego sądu podpisywała firma, która wytwarzała nalewki i dżemy oraz sprzedawała jajka. Jej właścicielką była partnerka dyrektora tego sądu – mówi osoba zbliżona do śledztwa.

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Okazuje się, że lewe interesy sądów nie są w Małopolsce niczym nowym. Skala procederu po prostu poraża. Zewnętrzne firmy podpisywały fałszywe umowy z dyrektorami, a nawet sędziami sądów w całym województwie. Ci zlecali podmiotom fikcyjne zadania, a pieniędzmi, które miały otrzymać za nie firmy, razem się dzielili.

– Dyrektorzy sądów zlecali zewnętrznym firmom wykonanie prac, najczęściej bezwartościowych analiz i opracowań, płacąc za nie po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie były one wykonywane. A dyrektorzy sami dostawali od tych firm fikcyjne zlecenia na te same prace. Fikcyjne nie były tylko pieniądze, które na tym zarabiali. W sumie ponad 854 tysiące złotych – podaje zaangażowany w śledztwo.

ZOBACZ TAKŻE: NAGŁE spotkanie PiS! Kaczyński zwołuje nocny sztab kryzysowy

Ta afera dla PiS z nieba

Skandal wyszedł na jaw w najkorzystniejszym dla PiS momencie. Teraz jak nigdy partia rządząca potrzebuje oburzonego na sądy społeczeństwa, które zapragnie zmian w systemie sądownictwa. Jeśli tylko formacja Kaczyńskiego się postara i odpowiednio nagłośni sprawę, ustawa spotka się z masowym poklaskiem.

źródło: onet.pl

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!


Spod jakiego znaku Zodiaku są najbardziej wpływowi polscy politycy? [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również