UDOSTĘPNIJ

Rząd Prawa i Sprawiedliwości prowadził intensywne zabiegi, by członkowie Grupy Wyszehradzkiej poparli kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego na przewodniczącego Rady Europejskiej. Jak się okazuje, żaden z teoretycznych „sojuszników” PiS nie spełni oczekiwań obozu Kaczyńskiego.

Wraz z decyzją o wystawieniu przez Polskę kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego na następcę Donalda Tuska, Prawo i Sprawiedliwość musiało zabiegać o poparcie w tej sprawie w innych krajach członkowskich.

Na starcie wiadomo było, że największy „sojusznik” PiS tj. Viktor Orban poprze Donalda Tuska, dlatego też polski obóz rządzący postanowił przekonać do Wolskiego innych członków Grupy Wyszehradzkiej.

Jak się jednak okazuje, reszta państw V4 również nie zamierza popierać wystawionego przez PiS kandydata.

Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF24, ministrowie spraw zagranicznych Słowacji i Czech oświadczyli wprost polskim władzom, że nie tylko nie zagłosują za Saryusz-Wolskim, ale poprą Donalda Tuska.

Według uzyskanych przez RMF24 informacji, szef dyplomacji Słowacji, Miroslav Lajcak, miał powiedzieć polskiej stronie, że nie znajduje zastrzeżeń do osoby Tuska i według niego jako „prezydent Europy” działał w interesie Europy Środkowo-Wschodniej. Podobnie miał stwierdzić minister spraw zagranicznych Czech, Lubomir Zaoralek – według niego, polski rząd popełnił błąd wystawiając nikomu nieznanego kandydata przeciwko Tuskowi, który w UE jest nie tylko znany, ale też szanowany.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również