UDOSTĘPNIJ

Wielka afera w Trybunale Konstytucyjnym. Jak informuje portal wpolityce.pl na miesiąc przed końcem kadencji sędziego Rzeplińskiego w TK wydano polecenie metodycznego niszczenia bardzo ważnych dokumentów. Ta afera z pewnością bardzo wzmocni PiS w walce o Trybunał.

Informację o niszczeniu dokumentów przekazała w rozmowie z red. Wojciechem Biedroniem w telewizji wPolsce.pl prezes Trybunały Konstytucyjnego Julia Przyłębska.

Poczyniliśmy dużo ustaleń. W niektórych obszarach nie mogliśmy dotrzeć do dokumentów. Postanowiłam więc prześledzić dokumentację. Okazało się, że rok temu, czyli na miesiąc przed zakończeniem kadencji pana prezesa Rzeplińskiego, nastąpiło niszczenie akt, na co została wydana zgoda z Archiwum Akt Nowych – stwierdziła.

Dokumentacja zamówień publicznych

Sędzia Przyłębska wyjaśniła, że najprawdopodobniej chodzi o dokumenty, które były wytwarzane w ramach działalności Trybunału. Zniknęła duża ilość dokumentów dotyczących m.in. zamówień publicznych.

Niewykluczone, że do odtworzenia niektórych dokumentów nie dojdzie. Będziemy próbowali pośrednio dotrzeć do tego, jakie były powody ich niszczenia, czy były bardzo ważne. Prowadzimy inwentaryzację zasobów i tu też mam pewne problemy. Dotyczy to różnorodnych ruchomości. Są pewne problemy, stąd zaczęłam dociekać, dlaczego brakuje dokumentacja – kontynuowała sędzia Przyłębska.

Prezes TK wyjaśniła również że, we wniosku dotyczącym niszczenia podany był zakres od 1997 do 2013 roku. Pomimo tego, z listy dokumentów wynika, że niszczone były dokumenty z lat 2004-2013.

Prezesi TK

prof. Andrzej Rzepliński był prezesem trybunału w latach 2010-2016. Urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego objął natomiast w roku 2007. Z kolei w okresie 2004-2010, prezesami TK byli prof. Marek Safjan (1998-2006), Jerzy Stępień (2006-2008), dr Bohdan Zdziennicki (2008-2010). Nie wiadomo nic więcej na temat tego czy ci prezesi również mogli być zamieszani w tę sprawę.

Bez wątpienia ta afera będzie miała olbrzymi wpływ na dyskusję na temat reformy polskiego sądownictwa. PiS zyskał właśnie bardzo mocny argument w tej kwestii. Do tego, jeśli okaże się, że dokumentacja była niszczona nielegalnie, osoby w to zamieszane mogą nawet stanąć przed sądem.

Temat powróci też z pewnością przed wyborami parlamentarnymi gdy PiS będzie jeszcze raz wskazywał afery PO wykryte podczas obecnej kadencji.

Źródło: wpolityce.pl

9 największych kompromitacji totalnej opozycji

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również