UDOSTĘPNIJ
źródło/wikimedia.org. ytimage.com

Już niedługo PiS może wziąć się za rynek przewozu osób. Kontrowersje jakie budzi wokół siebie Uber i protesty taksówkarzy zmuszają partię rządzącą do zajęcia się tym tematem. Jak się jednak okazuje, przyszłość amerykańskiej firmy nie jest pewna.

Działalności Ubera w Polsce sprzyja brak dokładnych regulacji prawnych, który krępowałby działalność przewoźnika. Takim regulacjom są z kolei poddani taksówkarze, którzy muszą posiadać odpowiednie licencje.

Taki stan rzeczy może nie potrwać już długo. Głos w sprawie sporu między taksówkarzami a Uberem chce zabrać Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Ministerstwo ma zamiar ujednolicić prawa obowiązujące na rynku przewozu osób.

Według Gazety Prawnej możliwe są dwa rozwiązania. Pierwsze zakłada liberalizację rynku. Oznacza to, że Uber mógłby swobodnie działać, a licencje nie obowiązywałyby już taksówkarzy. Bardziej prawdopodobny jest jednak drugi scenariusz.

Według niego, cały rynek miałby zostać objęty regulacjami. Oznacza to, że wszyscy przewoźnicy musieliby posiadać licencje na przewóz osób. Miałoby to doprowadzić do upadku Ubera i tych najmniejszych firm przewozowych. Prawdopodobnie ustanowiono by także minimalną stawkę – 2 zł/km.

O tym, że drugi scenariusz jest bardziej możliwy, świadczy skład komisji pracującej nad rozwiązaniem problemu. Znajdą się w niej bowiem osoby ze środowisk taksówkarskich.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!


źródło: wp.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również