UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com/skrupulatny

To nagranie z wywiadu, którego udzielił Stanisław Piotrowicz, bije rekordy popularności. Internauci, zwłaszcza ci przeciwni PiS, wskazują na niekonsekwencję i wyrachowanie szefa sejmowej komisji sprawiedliwości. Ten najzwyczajniej w świecie z pełnym przekonaniem zaprzeczył temu, co przed sekundą powiedział.

W internecie ogromną popularność zdobywa nagranie wywiadu ze Stanisławem Piotrowiczem z lutego, w którym ten wypowiada się na temat kandydatury jednego z członków Trybunału Konstytucyjnego. Mowa o kandydaturze Grzegorza Jędrejka, która miała wpłynąć do komisji sprawiedliwości po terminie. Piotrowicz dowiedzieć się o tym miał z mediów.

– W mediach było głośno. Oczywiście, że dowiedziałem się z mediów. Dowiedziałem się z mediów, bo oficjalnie druk wpłynął po zakończeniu terminu, do którego można było zgłaszać kandydatury – mówił Piotrowicz.

Zaraz jednak, po przypomnieniu dziennikarki, szef sejmowej komisji sprawiedliwości zmienił zdanie i wprowadził wszystkich w konsternację. Z przekonaniem podkreślił, że niczego o wpłynięciu kandydatury po terminie nie powiedział. Zarzucił dziennikarce mówienie nieprawdy. Jak podkreślił, miał mówić o godzinie, do której można było składać kandydatury.

– Ja powiedziałem, że po terminie? O czym pani opowiada? Nic podobnego. Jak po terminie? Podkreślałem, że kandydatury można było składać do godziny 24:00 – podkreślił szef komisji sprawiedliwości.

Komentarze do nagrania są pełne krytyki pod adresem posła PiS. Jak wskazują internauci, w zachowaniu Piotrowicza widać „typowe dla komunistów dwójmyślenie, które znamy z książki Orwella”. Piotrowicz jest nazywany człowiekiem „wyrachowanym i zgniłym”, który mimo swoich wcześniejszych słów kłamie w żywe oczy. Wszyscy zgadzają się, że poseł po prostu się ośmieszył i pozbył resztek wiarygodności.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również