UDOSTĘPNIJ
fot. Twitter/Dorka Budacz

Projekt radykalnych zmian w sądownictwie, który trafił do Sejmu w tym tygodniu, nie przemknął bez echa. Nieoczekiwanie zmobilizowała się lewa strony sceny politycznej w liczbie, w której dawno jej nie widziano.

Na Krakowskim Przedmieściu odbywa się ogromna manifestacja Partii Razem oraz niezrzeszonych osób, przeciwnych zmianom w sądownictwie. Najbardziej kontrowersyjny punkt, wprowadzanych przez PiS zmian zakłada, że niemal wszyscy dotychczasowi sędziowie Sądu Najwyższego, będą mogli zostać wymienieni.

Dla protestujących pomysł PiS „godzi w konstytucje”. Dlatego też postanowili zebrać się pod pałacem prezydenckim. Ich zdaniem to do głowy państwa należy obowiązek stania na straży konstytucji i trójpodziału władzy.

Obecne działania partii rządzącej godzą w to, czemu powinny służyć sądy powszechne i to, co nam gwarantują. Nie zgadzam się na to, żeby ograniczać władzę sądowniczą. Uważam, że to jest niezgodne z konstytucją – powiedziała TVN24 jedna z protestujących.

Oponenci projektu PiS podkreślają, że zmiany w sądownictwie dadzą partii rządzącej możliwość zanegowania ważności wyborów.

Tłum z flagami rozlany na całą szerokość ulicy krzyczy do Kaczyńskiego, Dudy, Ziobry i PiSu „Nie oddamy wam wyborów” – zrelacjonowała jedna z protestujących na Twitterze.

Manifestujący swoje niezadowolenie na Krakowskim Przedmieściu wzywają prezydenta Dudę do zawetowania ustawy. Po raz pierwszy od wielu lat lewicy udało się zebrać na manifestacji tak dużo osób. Manifestacja jest tak ogromna, że cała okolica – łącznie z Pałacem Prezydenckim – jest zablokowana.

fot. Twitter/Dorka Budacz
fot. Twitter/Dorka Budacz

źródło: WP Wiadomości

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również