UDOSTĘPNIJ

Polska straż na granicy z Niemcami zwiera szyki, sytuacja jest dość napięta, a niemieccy kierowcy się awanturują. Wszystko przez to, że polscy funkcjonariusze zaczęli cofać autobusy zza Odry. Wiemy o co chodzi w tej awanturze. 

Tak gorącej sytuacji na granicy z naszymi zachodnimi sąsiadami w XXI wieku nie było nigdy wcześniej. Lokalne służby porządkowe dostały rozkaz niewpuszczania niemieckich autobusów.

Wszystko przez to, że niemiecki przewoźnik Usedomer Baderbahn GmBH chciał przedłużenia trasy swoich autobusów. Miały one przekraczać granicę i dojeżdżać aż do Świnoujścia i praktykować nielegalne przejmowanie pasażerów z polskich przystanków. Plany przewoźnika pokrzyżowały jednak władze miasta. Pojazdy niemieckiego przewoźnika zostały zatrzymane.

Kierowcy dostali mandaty za zatrzymanie się na przystankach polskiej komunikacji miejskiej. Byli pewni, że mają na to pozwolenie. Przynajmniej tak wynika – jak przekonują – z rozporządzenia Głównego Inspektora Transportu Drogowego w Polsce.

Mamy zgodę ministerstwa transportu landu Meklemburgia Pomorze Przednie, a także polskiego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Dlatego mieliśmy prawo zatrzymywać się na świnoujskich przystankach – mówił Radosław Ciepłuch, przedstawiciel firmy w rozmowie z Radiem Szczecin.

Na drodze przewoźnika stanęły jednak władze Świnoujścia. Czuły się pominięte w negocjacjach i uważają, że autobusy nie mają prawa stawać na ich przystankach. Firma miała przesłać miastu wniosek o zgodę na korzystanie z nich. Prezydent Świnoujścia twierdzi, że dokument został wycofany. Później dotarła do niego informacja o przedłużeniu linii przewoźnika.

Po dwóch dniach kolejne pismo wycofujące ten wniosek, a potem informację, że uruchamiają od 1 sierpnia linię autobusową. Dla mnie to było wielkie zaskoczenie, bo tak się nie prowadzi współpracy – powiedział Janusz Żmurkiewicz w rozmowie z RMF FM.

źródło: Polsat News

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również