UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Czarne chmury zbierają się nad najlepszym polskim piłkarzem. Robert Lewandowski może słono pożałować tego, co powiedział o Bayernie Monachium. Piłkarz mocno bowiem uderzył w drużynę, a także jego władze. Jak zagroził już szef Polaka, „Lewandowski będzie miał problem ze mną”.

Lewandowski ostro skrytykował Bayern Monachium w ostatnim wywiadzie dla Der Spiegel. Jak stwierdził, słaba atmosfera w drużynie, chaotyczne letnie przygotowania w Azji, a także polityka transferowa władz klubu po prostu mu nie pasują. Szczególnie to ostatnie ma sprawiać, że Bayern kończy walkę w Lidze Mistrzów co roku w okolicach ćwierćfinału.

– Bayern musi coś przemyśleć i być bardziej kreatywnym, jeśli chce sprowadzać do Monachium światowej klasy piłkarzy. Klub nie zapłacił za piłkarza więcej niż 40 mln euro. W międzynarodowym futbolu to kwota bardziej ze średniej półki niż z wysokiej. Teraz dystans do maksymalnych kwot jest naprawdę ogromny. (…) Lojalność to piękne słowa, cudowna romantyczna idea oraz ważna wartość w prywatnym życiu. W sporcie, na jego szczycie, liczą się jednak inne parametry: sukces i pieniądze – mówił w wywiadzie Lewy.

Słowa bardzo nie spodobały się władzom klubu, które spotkały się w sprawie słów Lewandowskiego w niedzielę. Choć nie ogłoszono po nim żadnych decyzji, wiadomo, że szef Bayernu, Karl-Heinz Rummenigge, jest wściekły na Polaka. Jak podkreślił: „Kto publicznie krytykuje trenera, klub czy innych piłkarzy, ten będzie miał problem ze mną, a ja wiem, jak uczynić piłkarzy mądrymi”. Nie wiadomo jednak, jaka dokładnie kara czeka Lewego. Pewne jednak, że zwierzchnicy piłkarza tym razem nie puszczą mu płazem takiej krytyki.

W 2009 roku, kiedy ówczesny kapitan drużyny Bayernu, Philipp Lahm, skrytykował swojego pracodawcę, gorzko tego pożałował. Nałożono na niego bowiem karę 50 tys. euro. Jak mówią jednak eksperci, jeśli Lewemu przyjdzie zapłacić, na pewno nie skończy się na tak niskiej karze.

źródło: wp.pl

To dla niej rozwodzi się światowa gwiazda futbolu! Trudno się dziwić

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również