UDOSTĘPNIJ

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zajęła się sprawą planowanego zamachu na prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego. Za wszystkim ma stać mężczyzna, który potencjalnych współpracowników werbował przez internet.

Mężczyzna miał zainspirować się artykułem „Newsweeka” opisującym rutynę dnia prezesa PiS. Zawarty w nim został plan pomieszczeń oraz rozłożenie kamer w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej. Nie zabrakło również wzmianki o zwyczajach Kaczyńskiego. Tekst miał pobudzić wyobraźnię internauty i pomóc mu ze szczegółami zaplanować zbrodnię.

(Informacje z artykułu – przyp. red.) mogą stanowić cenne wskazówki, gdzie i jakie przeszkody napotkamy, zanim dotrzemy do gabinetu naczelnika państwa. Wszystko jest do pokonania, gdy opracuje się dobry plan – napisał mężczyzna w sieci.

Mimo iż mężczyzna nie nazwał bezpośrednio swojego planu „zamachem” to – według służb – oczywistym jest, iż sugeruje on dokonanie mordu na Kaczyńskim. Szczególnie, kiedy przyjrzy się końcówce jego wiadomości, zamieszczanych w sieci.

Znamy przecież filmy pokazujące skuteczne wejścia do skarbców banków, strzeżonych w znacznie bardziej skomplikowany sposób. Wypada mi życzyć udanego wejścia, wykonania zadania i bezproblemowego zniknięcia. A co z łupem/nagrodą? Wdzięczność narodu! To nieprzeliczalne na pieniądze – napisał mężczyzna.

Post został udostępniony w kilku miejscach. Pierwotnie pojawił się na zamkniętej grupie na jednym z portali społecznościowych, której członkowie to m.in. byli działacze jednego z opozycyjnych środowisk. Jak również wynika z jego wiadomości, mężczyzna zachęcał innych członków grupy do przyłączenia się do jego planu i przeprowadzenia ataku na lidera Prawa i Sprawiedliwości.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, sprawą zajęło się już ABW, które słowa mężczyzny potraktowała jako rzeczywisty plan zamachu na Kaczyńskiego.

Działania służb są niejawne, ale nie mogą one bagatelizować takich sygnałów – przekazał dziennikarzowi „Rzeczpospolitej” informator ze środowiska służb specjalnych.

źródło: WP Wiadomości

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również