UDOSTĘPNIJ
Fot. Twitter/Sejm RP

Masowo kontestowana ustawa o Sądzie Najwyższym w błyskawicznym tempie przemknęła przez Sejm. Wszystko wskazywało na to, że równie szybko przejdzie przez izbę wyższą a stamtąd – na biurko prezydenta. Okazuje się jednak, że ustawa zostanie zablokowana w Senacie. PiS jest sam sobie winny.

Aby wyrazić swoje niezadowolenie z kształtu ustawy o SN na ulice wyszły dziesiątki tysięcy Polaków. Wygląda na to, że teraz mogą spokojnie zaszyć się w domach. Nim kontrowersyjna ustawa wejdzie w życie mogą minąć jeszcze miesiące.

Wszystko przez jeden drobny błąd. W ustawie w dwóch różnych miejscach podane są różne liczby kandydatów na sędziów. Oznacza to, że jest ona wewnętrznie sprzeczna.

Teraz Senat zadecyduje o tym, czy odesłać ustawę z powrotem do Sejmu. Ten scenariusz będzie jednoznaczny z opóźnieniem jej wdrożenia. Sejm rozpoczyna bowiem wakacyjną przerwę i nie będzie obradował.

Drugi wariant – odesłanie ustawy bez poprawek do prezydenta – pozwoli Andrzejowi Dudzie z czystym sumieniem zdecydować się na weto.

Prawo i Sprawiedliwość złożyło już poprawkę do ustawy, która zakładała zamianę liczebników w dwóch miejscach. O jednym politycy jednak zapomnieli. W rezultacie w jednym miejscu ustawy czytamy o pięciu a w innym o trzech kandydatach na sędziów.

Jeśli są tam elementy do poprawienia, to zależy czy senatorowie złożą poprawkę. Jeśli złożą, to Sejm musiałby się zebrać na dodatkowym posiedzeniu, aby poprawkę przyjąć – mówił poseł Marek Ast.

Posłowie mają już wykupione bilety na wakacje. Możliwe, że zostanie zwołane jeszcze jedno, dodatkowe posiedzenie Sejmu. Nawet jeżeli tak się stanie – przesłanek za wetowaniem ustawy jest więcej niż jej sprzeczność. Dzisiejsza wypowiedź Aleksandra Bobko podważa tezę o jednomyślności PiS. Senator otwarcie skrytykował ustawę i nazwał ją niekonstytucyjną.

Senator Bobko z PiS mówi właśnie podczas obrad Senatu, że projekt ustawy o SN jest niezgodny z art. 183 Konstytucji. Niewiarygodne! – nie dowierzał jeden z internautów.

źródło: WP Wiadomości

Zobacz także: 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również