UDOSTĘPNIJ

Jak informowaliśmy wcześniej, piątkowy wieczór w Londynie jest bardzo gorący. Tysiące manifestantów wyraża swoje niezadowolenie z działań brytyjskiego rządu ws. ostatniej tragedii tj. pożaru wieżowca, w którym życie straciło dziesiątki osób.

W pożarze bloku Greenfell Tower w Londynie zginęło dziesiątki osób, ale liczba ofiar śmiertelnych wciąż rośnie. Według odpowiedzialnych za akcję ratunkową i oględziny pogorzeliska, na ostatnich trzech piętrach nie przeżył nikt.

Powodem frustracji protestujących aktualnie w Londynie są niedociągnięcia ze strony urzędu dzielnicy. Instytucję oskarża się o brak odpowiedniej dystrybucji datków na rzecz ofiar, oraz nie informowanie tych rodzin o losie ich bliskich – nie wiadomo, kto leży w szpitalu, a kto jest zaginiony.

Sytuacja w Londynie się pogarsza. Po zamieszkach i szturmie na ratusz dzielnicy Royal Borough of Kensington and Chelsea protestujący przenieśli się pod siedzibę brytyjskiej premier.

Manifestujący domagają się natychmiastowej dymisji Theresy May, policja powoli traci kontrolę nad tłumem.

ZOBACZ TAKŻE 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również