UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Jarosław Kaczyński udowodnił, że w PiS sprawuje twardą władzę i nie zamierza patyczkować się ze swoimi posłami. Lider obozu władzy Prawa i Sprawiedliwości, zamierza wykorzystać przyspieszone wybory jako bat na swoich najbardziej nieposłusznych posłów.

Sprzeciw wśród posłów swojej partii Kaczyński zamierza rozwiązać w sposób, który 10 lat temu pozbawił władzy jego formację. Lider PiS chce zorganizować na jesieni przedterminowe wybory parlamentarne. Kaczyńskiemu bardzo nie spodobało się bowiem to, co mówili młodsi z posłów jego formacji o najnowszych pomysłach partii rządzącej.

– Ta ustawa jest antyludzka. Dla mnie dane słowo jest najważniejsze. Podczas kampanii wyborczej obiecywaliśmy Polakom i Polkom, że nie będziemy podnosić podatków – krytykował ustawę podwyższającą ceny paliw poseł PiS Łukasz Rzepecki.

Kaczyński postawił wszystko na jedną kartę. Na specjalnym posiedzeniu klubu parlamentarnego PiS zagroził swoim posłom. Jak oświadczył, jeśli do końca wakacji nie uda się przepchnąć trzech ustaw – prawo wodne, ustawę paliwową i ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa – jesienią przeprowadzone zostaną przyspieszone wybory do Sejmu. Wówczas krnąbrni posłowie nie będą mieli co liczyć na ponowne wybranie do Sejmu.

Lider PiS najwyraźniej nie przejmuje się tym, że podobny manewr w 2007 roku odebrał władzę jego partii i zepchnął ją do opozycji. Kaczyński prawdopodobnie zdaje sobie sprawę z tego, że jego partia wciąż ma wysokie poparcie i zamierza wykorzystać to, by pozbyć się ze swojej formacji nieposłusznych ludzi.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również