UDOSTĘPNIJ

Budżet Polski właśnie zbliża się do przysłowiowej ściany, czyli określonego ustawą limitu zadłużenia. Prawo i Sprawiedliwość znajduje się więc w podobnej sytuacji jak niegdyś rząd Donalda Tuska, który sięgnął wtedy po środki z OFE. Te jednak się kończą, co oznacza, iż zagrożone jest funkcjonowanie 500+.

Rządy od dawna próbują majstrować przy długu publicznym. To samo robił rząd PO-PSL, to samo robi rząd PiS. Politycy bez opamiętania zadłużają kraj, ale nieubłaganie zbliża się koniec tej strategii. Jeśli rząd na gwałt nie znajdzie przełomowego rozwiązania, to dług Polski przekroczy 55 procent PKB.

Jak podało Money.pl, do spotkania ze ścianą brakuje już jedynie 23 miliardów złotych. Uwzględniając planowane przez PiS zadłużenie na 2017 rok (69 mld zł), można łatwo obliczyć, że wisi nad nami widmo gospodarczej katastrofy. Jeśli PiS pilnie nie znajdzie rozwiązania, to na 2018 rok zgodnie z prawem nie będzie mógł zaplanować budżetu z deficytem.

Co to oznacza? Dramat dla rządowych programów, a w szczególności programu Rodzina 500 Plus. Analitycy Money.pl obliczyli, że oprócz 500 Plus ucierpią najprawdopodobniej plany przywracania wieku emerytalnego 60-65. Wzięcie reszty pieniędzy z OFE da PiS-owi spokój na maksymalnie 3 kwartały.

Niestety nie można wykluczyć scenariusza, w którym PiS zniesie progi ostrożnościowe i zmieni prawo odnośnie 55% PKB. Wtedy będzie mógł zadłużać kraj bez opamiętania, co w końcu doprowadzi do katastrofy totalnej.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również