UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Ekwadorski piłkarz, Enner Valencia, w bardzo interesujący sposób zbiegł policji. Podczas meczu eliminacyjnego do mistrzostw świata, Valencia udał, że doznał kontuzji. Wokół leżącego piłkarza od razu pojawili się medycy, którzy zabrali go do karetki. Osłupieni policjanci, nie zdążyli zareagować, zanim się zorientowali, co właściwie się stało.

Do sytuacji doszło w stolicy Ekwadoru, Quito, gdzie reprezentacja gospodarzy zmierzyła się z drużyną Chile w meczu eliminacyjnym mistrzostw świata. W końcówce spotkania, około 80. minuty, Enner Valencia nagle upadł na murawę czym zaalarmował swoich kolegów z drużyny, a potem medyków.

Ci drudzy szybko zjawili się przy Valencii, bo myśleli, że ten zasłabł. Po chwili Enner już leżał na noszach z maską tlenową, a medycy meleksem przewieźli go do karetki. Chwilę później karetka z Ekwadorczykiem odjechała ze stadionu.

Cała akcja była oczywiście ukartowana, a Ennerowi nic się nie stało. Piłkarz chciał jedynie uciec przed policją, która czekała do końca meczu, by zgarnąć go ze sobą. Wszystko za sprawą niepłaconych przez piłkarza alimentów, przez które sąd wydał na niego nakaz aresztowania.

Była to już czwarta taka sytuacja, kiedy Enner uniknął aresztowania. Piłkarz od czterech miesięcy nie płaci alimentów, za co grożą mu w Ekwadorze dwa miesiące więzienia. Okazuje się jednak, że symulował niepotrzebnie. Sędzia, która prowadzi sprawę, uchyliła nakaz i dała piłkarzowi trzy dni na to, by Ekwadorczyk dogadał się z żoną.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: tvn24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również