UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay / wikimedia

Olbrzymi krokodyl strawił młodego piłkarza klubu z Mozambiku. Do tej trudno wyobrażalnej tragedii doszło podczas treningu zespołu Clube Atlético Mineiro de Tete – poinformował klub.

Zawodnicy zespołu jak zwykle trenowali nad rzeką Zanbezi. Do tej pory podczas ćwiczeń nikomu nie zdarzyło się nic śmiertelnie groźnego, jednak fatalny pech spotkał dziewiętnastoletniego Stephen Alberto Gino.

Jak twierdzą świadkowie, w czasie rozgrzewki piłkarz stał przy rzece, rozciągał się i skierował ręce w stronę wody. Moment potem z rzeki wynurzyła się ogromna paszcza krokodyla, która zgryzła ręce zawodnika. Zwierzę porwało Stephena i wciągnęło go do wody. Dwaj inni gracze znajdujący się w pobliżu usłyszeli krzyk Gino, ale nie mogli mu już pomóc. Naocznym świadkiem tych dramatycznych chwil był trener Atletico Mineiro de Tete. Podobno gad mierzył więcej niż 6 metrów długości.

Klub potwierdził tą wersję wydarzeń w oficjalnym oświadczeniu oraz wystosował pożegnalny wpis na swoim profilu na Facebooku: „Stephen Alberto Gino miał zaledwie dziewiętnaście lat, a przed sobą piękną przyszłość. Stracił życie ubiegłej nocy nad brzegiem rzeki Zanbezi, gdzie padł ofiarą krokodyla. Był przykładem posłuszeństwa, pokory i szacunku. Pozostawił ogromną pustkę w naszych sercach”.

Ataki krokodyli w tej części Afryki są dość częste. Należy pamiętać, że wciąż są jeszcze miejsca na ziemi gdzie dzikie zwierzęta potrafią pokonać człowieka, w niezbyt sportowej walce.

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również