UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Gustavo Castillo) - Pikio

Wbrew prognozom obchody 87. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej przebiegły w naprawdę spokojny sposób. Nie można jednak powiedzieć, że zabrakło w ich czasie niewielkich, ale bardzo wymownych incydentów. Ryszard Petru na swoim profilu na Twitterze udostępnił film z mężczyzną, który został spisany przez policję, ponieważ krzyczał „Lech Wałęsa”.

Grzegorz Komorowski, którego spotkał przedstawiciel Nowoczesnej w tłumie osób zebranych jako kontrmiesięcznica, odpowie oficjalnie za zakłócanie przebiegu uroczystości. Można by pomyśleć, że młody mężczyzna był wulgarny lub agresywny, czym naraził się policji. Nic jednak bardziej mylnego – należał po prostu do osób, które w tłumie skandowały nazwisko Lecha Wałęsy.

– Ja nie krzyczałem, ale jeżeli ktoś ma być spisywany i mieć sprawę karną z tytułu tego, że krzyczał „Lech Wałęsa”, to przyzna pan, że to daleko idąca ingerencja w prawa i wolności człowieka – opowiedział później o sprawie dziennikarzom sam Ryszard Petru. Rzeczywiście zachowanie policji w całej sprawie jest co najmniej zaskakujące. Warto więc śledzić przyszłość Grzegorza Komorowskiego oraz ewentualne konsekwencje, które poniesie, gdyż bardzo wiele powie to obywatelom o kondycji polskiej dyskusji politycznej.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również