UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (Broin) - Pxhere - Wikipedia (Prawo i Sprawiedliwość)

Rada Ministrów pracuje nad projektem utworzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK). Nad zmianami pracują Ministerstwa Finansów, Rozwoju oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Rząd zapowiada, że zmiany przyczynią się do wzrostu oszczędności Polaków, z których ci będą mogli skorzystać na starość. Wielu ekspertów uważa jednak, że planowana reforma to „skok na kasę” obywateli.

Rząd zachwala PPK jako projekt korzystny dla gospodarki i bezpieczny. Jak twierdzi wicepremier Mateusz Morawiecki, PPK będą atrakcyjne finansowo dla polskich pracowników.

„Innowacyjne tory rozwoju” polskiej gospodarki

Z PPK będzie mogło skorzystać 11 milionów pracujących Polaków. Projekt będzie współfinansowany przez państwo, które każdemu z oszczędzających zaoferuje 250 zł opłaty powitalnej oraz 240 zł dopłaty rocznej. Minimalna składka będzie wynosić od 3,5 proc. do 8 proc. miesięcznego wynagrodzenia. Składki będą rozliczane z wynagrodzenia netto i są dobrowolne. Bezpieczeństwo programowi miałaby zapewnić kontrola Komisji Nadzoru Finansowego oraz udział Polskiego Funduszu Rozwoju.

Przy wpłacie 2 proc. wynagrodzenia kolejne 1,5 proc. dopłaci pracodawca z możliwością zwiększenia wpłat do 4 proc. od pracownika i pracodawcy. System oszczędzania będzie dziedziczny, a koszty całkowite dla instytucji finansowych PPK mają nie przekraczać pułapu 0,6 proc.

Długoterminowe oszczędności były dotychczas “piętą achillesową” polskiej polityki społeczno-gospodarczej. Uruchomienie PPK to w konsekwencji również dostęp do tańszego kapitału dla polskich firm, zwiększony udział inwestycji rozwojowych finansowanych z krajowych źródeł i szybsze przestawienie polskiej gospodarki na bardziej konkurencyjne oraz innowacyjne tory rozwoju – tłumaczy minister finansów Mateusz Morawiecki.

Podzielone opinie

Rząd liczy, że na PPK zdecyduje się większość osób, które oszczędzać będą od 12 mld zł (jeśli ich składka sięgnie 4 proc. wynagrodzenia) do nawet 22 mld zł rocznie. Program Budowy Kapitału ma być częścią jego Planu Odpowiedzialnego Rozwoju, który ma, między innymi, ratować OFE.

Entuzjazmu ekipy rządzącej nie podzielają jednak niektórzy eksperci. Wśród nich jest m.in. była wiceminister finansów w rządzie Platformy Obywatelskiej Izabela Leszczyna, która twierdzi, że projekt pozwoli w sposób arbitralny korzystać rządowi z oszczędności milionów Polaków.

Źródło: wsedno24.pl

Elżbieta II unikała płacenia podatków? Ta afera już TRZĘSIE światem!

Gdzie żyje się taniej: w Polsce czy na Białorusi? PIORUNUJĄCA różnica!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również