UDOSTĘPNIJ
fot. Twitter/TantanNation

Kryzysowa sytuacja trwa w Grecji od niedzieli. Zdążyła znacząco eskalować. Służby nie dają sobie rady z ewakuacją setek mieszkańców.

Na północ od Aten płoną hektary lasów. W samej stolicy czuć już dym i zapach spalenizny. Płomienie sięgają nawet 20 metrów wzwyż. Do dzisiejszego popołudnia front działań gaśniczych zajął kolejne dziesiątki kilometrów.

Do akcji ratowniczej zaangażowano ponad 200 strażaków, 60 pojazdów pożarniczych, cztery śmigłowce i jeden samolot. Na teren płonących lasów zrzucane są bomby wodne.

Ogień zaczął płonąć w okolicach ośrodka turystycznego miasta Kalamos. Znajduje się on 45 kilometrów na północny zachód od Aten.

Lokalne władze zarządziły ewakuacje setek mieszkańców mieszkańców zagrożonych terenów. Obejmie ona m.in. dwa obozy młodzieżowe, domy mieszkalne i klasztor, do którego ogrodzenia dotarły płomienie. Jak można było się spodziewać – szybko wybuchła panika.

Na zagrożonym terenie ogłoszony został stan wyjątkowy. Na ten moment nie podano informacji o potencjalnych ofiarach pożarów.

fot. Twitter/livingitgreen
fot. Twitter/TantanNation
fot. Twitter/gurlinthewurld

źródło: RMF24

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również