UDOSTĘPNIJ
fot. Pixabay.com

Ratownicy walczą z żywiołem, niebezpieczeństwo ciągle wzrasta. Sprowadzono ogromną ilość służb i ciężkiego sprzętu. Prawdziwe piekło przeżywają mieszkańcy. Wielu z nich straciło dach nad głową, wielu walczy o życie.

Prawdziwe piekło trwa w centrum Rostowa nad Donem na południu Rosji. Przed południem wybuchł tam pożar, a obecne płonie już 30 domów. Z obszaru pożaru ewakuowano mieszkańców, w sumie ponad 500 osób. Przynajmniej 25 z nich doznało obrażeń i zostało przewiezionych do szpitali.

Pożar objął 10 tys. metrów kwadratowych. W pobliżu płonących drewnianych domów znajduje się osiedle kilkudziesięciopiętrowych wieżowców mieszkalnych. W mieście wprowadzono stan wyjątkowy. Ograniczono też możliwość poruszania się po ulicach, a w domach sąsiadujących z obszarem pożaru odłączono prąd i gaz.

W gaszeniu pożaru uczestniczy ponad 400 ratowników i kilka helikopterów gaśniczych. Walkę z ogniem utrudnia silny zmieniający się wiatr. Według mediów przyczyną pożaru ma być wybuch butli gazowej lub zapalenie się sprzętu AGD. Agencja TASS twierdzi, że mało możliwe jest podpalenie.

Inaczej twierdzą mieszkańcy miasta. Ich zdaniem podpalenie miałoby służyć „oczyszczeniu” terenu pod budowę. Na tym obszarze ma też stanąć Strefa Kibica podczas finałowego meczu Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2018 roku. Wersję o podpaleniu uprawdopodabnia też to, że niedawno lokatorom domów zaproponowano opuszczenie swoich mieszkań w zamian za rekompensatę finansową. Ta miała być znacznie poniżej wartości rynkowej nieruchomości.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również