UDOSTĘPNIJ

Strasznie straszne rzeczy dzieją się wokół polskich polityków. A to Jezus nakazał Godsonowi popierać Tuska, a to Wipler pobił tuzin policjantów, tych twardzieli co strzegą ulic stolicy po zmroku i nie tylko. A to Korwin zmasakrował twarz Boniemu. Siłacze w tym KNP, że klękajcie narody. Nadludzie o stalowych mięśniach, których trzeba izolować od kruchego jak trzcina społeczeństwa. Bo każdy Polak to Boni, który może zostać zmasakrowany niewidzialną ręką wolnego rynku. Tak to mniej więcej wygląda wsłuchując się w obrazoburczą retorykę mediów mętnego nurtu. Tymczasem Mikke popieścił po twarzy znanego głównie z wyskakiwania z krzaków w spocie Boniego. Dał mu plaka. Z lamentu jaki podniosły największe media można wywnioskować, że cierpienia Jezusa na krzyżu to w zestawieniu z bólem europosła przyjemny masaż w luksusowym spa. Strasznie skrzywdzony ten nasz polityk.

Nie będę już pisał o tym, dlaczego Korwin liznął z liścia największego cierpiętnika III RP, bo o tym już 100 publicystów pisało i każdy zna agenturalna przeszłość tego „męczennika” i rolę jaką odegrał Janusz Mikke w lustrowaniu SB-ków. ?Liść? Mikkego miał jedynie wymiar symbolicznego rozliczenia się z przeszłością dwóch panów, kiedy to stali po dwóch przeciwnych stronach barykady. Lustrowanego i lustrującego. Teraz rachunki są wyrównane. Korwin mógł to oczywiście zrobić wcześniej, ale wtedy ten akt nie miałby takiej symboliki. Bo oto właśnie teraz JKM wrócił do wielkiej polityki po 20 latach politycznego niebytu i rzucił symboliczną rękawice prominentnym postkomunistom. No może nie rękawice, a gołą otwartą dłoń.

Pseudopublicyści tzw. ?autorytety? wypisują jakieś debilizmy, skierowane do swojego ćwierćinteligenckiego targetu, że o to cham Mikke bije za to, że ktoś mu ?dzień dobry? powiedział. Albo, że leje po mordzie kogoś kto się nie zgadza z jego poglądami. I myślą, że ludzie to kupują… Cały internet się z tego śmieje. I brawo bije Mikkemu. Ze mną na czele. Zły przykład niestety idzie z góry. Donald ?Paździoch? Tusk stosuje retorykę ?nieważne co mówili, ważne co za bandzior nielegalnie nagrywał?. I te gwiazdki medialne również chcą jechać ?Paździochem? nieważne za co, ważne, że ?chamówa? bije ?znamienitych? polityków PO. Ale establishment nie będzie pluł Nam w twarz. Pisząc ?Nam? mam na myśli internautów, którym też jestem i to nie kto inny jak ten najpopularniejszy pobity obywatel III RP, pan ?ACTA? chciał nas ocenzurować.

Pani Piekarska z SLD, której wyborcy powiedzieli nie, bo nie, przypomniała też o swoim istnieniu. Przypominając sobie nagle historyjkę jakoby Korwin 5 lat temu poklepał ją po pupci. No i obskoczyła wszystkie ?elitarne? stacje i zagościła na największych portalach. Ciekawe ile jeszcze takich piekarskich upiecze swój medialny byt za pomocą tej wziętej ostatnio prawicowej dłoni wąsacza w muszce.

?Eksperci? medialni grzmią, że wisi nad nami widmo niebezpiecznego precedensu. Walą z grubej rury. Bili już wcześniej znani polscy: homosie, feministki, lewicowi publicyści i Niesiołowski. Korwin od lat grzmiał, że jak spotka Boniego (nie mylić z Bońkiem!) to da mu w mordę. Internauci śmieją się, że Korwin w miesiąc europosłowania spełnił więcej obietnic niż Tuskowcy w lat 7 rządów. I słusznie szydzą z tej ferajny. Ktoś również trafnie podsumował cały ten rwetes zawołaniem, które przejdzie do księgi aforyzmów internetowych ?ta zniewaga donosu wymaga?. No więc Boni, jak na mężczyznę przystało poszedł do mediów pochwalić się obitą twarzoczaszką. Michał Boni, Polak z jajami i kręgosłupem moralnym. I z twarzą jednak całą, ale jakby bez niej…

P.S Podobno Zbigniew Stonoga od poniedziałku ma czekać pod sejmem na Millera z zamiarem oplucia go. Aha Korwin obiecał, że Tusk za 2 lata wyląduje w pace, czy tym razem też spełni obietnice?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ