UDOSTĘPNIJ

Polskim instytutem, który zajmuje się opatentowaniem metody uzyskania grafenu, czyli jednego z polskich skarbów, ma kierować osoba, która nie ma o tym pojęcia. Wszystko dzięki Januszowi Piechocińskiemu, liderowi PSL.

„Polski cud technologii”, „Szansa dla Polski”, „Nadzieja i przyszłość branży technologicznej” – to tylko kilka komentarzy ekspertów na temat polskiego grafenu. Wszystko jednak wskazuje na to, że wielka szansa może zostać zaprzepaszczona. Grafenem pokieruje ktoś, kto się na nim nie zna.

Instytutem Technologii Materiałów Elektronicznych miał kierować dr Zygmunt Łuczyński. Problem polega na tym, że Janusz Piechociński unieważnił wygrany przez niego konkurs na dyrektora. Nie podał przyczyny, choć rzekomo wszystko przez „aspekty formalne”.

Trochę dziwna, ponieważ pierwszy konkurs na stanowisko dyrektora ITME – czyli ten, który wygrałem – pozytywnie zaopiniował przewodniczący komisji konkursowej, przedstawiciel Ministerstwa Gospodarki. Wicepremier Piechociński podważył więc kompetencje swojego pracownika. Później jednak skierował go jako członka komisji konkursowej przy drugim konkursie. – powiedział dr Łuczyński w rozmowie z Mariuszem Staniszewskim z „Wprost”.

Naukowiec opisuje również jak wyglądał pierwszy konkurs:

Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Nauki w trakcie obrad komisji często wychodzili na korytarz i telefonowali. Jedną z rozmów ktoś usłyszał: „Panie ministrze, nic nie dało się zrobić” – mówił przedstawiciel MG. Pytałem później tego naukowca z Politechniki – bo to mój kolega – po co startował, odpowiedział, że mu kazano. – dodaje Łuczyński.

Dr Łuczyński twierdzi, że może chodzić o nieudaną inwestycję, na którą Politechnika Warszawska otrzymała 100 mln euro dotacji, a mianowicie Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii. Istnieje poważna obawa, że projekt nie zostanie ukończony, a Unia domagać się będzie zwrotu pieniędzy. Być może chodzi o połączenie sił Cezamatu z Instytutem zajmującym się grafenem. Szczególnie, iż jak twierdzi Łuczyński, Piechociński już w ubiegłym roku wypowiadał się, że laboratorium będzie zajmować się grafenem, co było wtedy zupełnie odrealnione.

Według dr Łuczyńskiego, teraz Instytutem zajmie się osoba, która nie ma pojęcia o grafenie. Jak twierdzi, nie wie czy można w ten sposób nim zarządzać, ale „nigdzie na świecie tak nie ma”. Tymczasem Politechnika zaprzecza, by były jakiekolwiek przesłanki, by sądzić, że uczelnia wchłonie instytut.

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również