UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/ Jarosław Kruk, flickr.com

W ramach konkursu „Pomniki polskiej myśli filozoficznej, teologicznej i społecznej XX i XXI w.”, której organizatorem było Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, rozdano pięć grantów po milion złotych dla każdego z finalistów. 3 z nich trafiły do badaczy filozofii katolickiej, a 2 do naukowców związanych z partią rządzącą.

Tym samym minister Jarosław Gowin trzy miliony złotych przeznaczył na badanie filozofii katolickiej, a dwa kolejne otrzymali Jan Szlachta, który zajmuje się badaniem totalitaryzmu i Jan Żaryn opracowujący zapiski kardynała Wyszyńskiego. Co ciekawe, cały konkurs organizowany przez MNiSW powstał w odpowiedzi na prośby środowisk filozofów i teologów.

Ci bowiem czuli się pominięci przez ministerialną radę Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki, która dotąd dotowała pracę nad badaniem płci czy genderyzmu. Dlatego też ministerstwo zorganizowało konkurs, w którym mogli wziąć udział naukowcy, którzy czuli się „wykluczeni”. Nie wiadomo jednak ile i jakie były projekty zgłoszone w konkursie. Jest to bowiem informacja tajna.

Grażyna Borkowska, która przewodziła radzie NPRH w latach 2010 – 2014, uważa, że organizowanie takich konkursów przez MNiSW nie powinno w ogóle mieć miejsca. Borkowska jest zdania, że wydarzenia takie nigdy nie wyzbędą się podejrzeń o stronniczość czy upolitycznienie.

 – Po pierwsze, nie ma tam struktur umożliwiających zachowanie procedur oczekiwanych przez środowisko; po drugie, zawsze będą podejrzenia o stronniczość, upolitycznienie i bark transparentności. Minister ma prawo rozdawać pieniądze, ale lepsze byłyby uznaniowe nagrody niż konkursy – komentuje Brokowska.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: polityka.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również