UDOSTĘPNIJ
Fot. Twitter/Marta Klimczak

Książka Tomasza Piątka pod tytułem „Macierewicz i jego tajemnice” ukazała się w czerwcu. Od tamtej pory autorowi udało się sprzedać już 150 tys. egzemplarzy. Jako że wciąż stara się on jednak promować ją w mediach, zdecydował się na wykupienie serii krótkich reklam w TVP. Odpowiedź stacji na jego inicjatywę bez wątpienia zaskakuje.

Publikacja autorstwa Piątka dotyczyła rosyjskich powiązań ministra obrony narodowej, Antoniego Macierewicza. Sam polityk, jak i jego zwolennicy, wściekli się poznając treść książki tuż po tym, gdy ujrzała światło dzienne. Pomimo licznych kontrowersji autor postanowił jeszcze bardziej ją wypromować, wykupując serię spotów w Telewizji Polskiej.

– Żeby dać szansę tym, którzy oglądają jedynie TVP, żeby mieli okazję dowiedzieć się, że taka książka istnieje, postanowiłem wykupić reklamy, skromnie na 5 dni w bloku przed głównym wydaniem Wiadomości. Początkowo wszystko szło profesjonalnie i gładko, ustaliliśmy daty, ceny, sprawdzono dostarczony przez Wydawnictwo Arbitror spot technicznie etc. etc. Na koniec jednak otrzymałem decyzję TVP – opowiedział o sprawie Marcin Celiński, przedstawiciel wydawnictwa, które wydało kontrowersyjną książkę. Bardzo szybko odpowiedziało mu więc TVP.

– Podstawą do odmowy emisji spotu reklamowego jest fakt, że treść reklamy (niezależnie od zawartości samej książki) sugeruje, że książka w negatywnym świetle ukazuje A. Macierewicza, stanowiąc wyraz jedynie poglądów autora. Założeniem TVP, jako nadawcy publicznego jest natomiast, aby nadawane programy i inne przekazy były obiektywne. Niedopuszczalne jest zmuszanie Nadawcy do upowszechniania poglądów, których nie podziela, gdyż zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji Nadawca kształtuje program samodzielnie i ponosi odpowiedzialność za jego treść. Nadawca jest zatem uprawniony do decydowania o treści audycji i innych przekazów, w tym przekazów handlowych – napisali o tej sprawie przedstawiciele TVP.

Ich odpowiedź zaskoczyła fanów książki oraz samego autora. Postanowił więc ujawnić sprawę w internecie, czym także bez wątpienia uda mu się wypromować publikację.

Zamach podczas obchodów święta niepodległości

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również