UDOSTĘPNIJ

Żaden rząd nie nakarmił ludzi kamieniem z kolejnych pomników ani bajkami o wstawaniu z kolan. PiS również nie da rady.

„Zajęliśmy się sprawami zwykłych Polaków” oznajmiła z dumą Pani Premier w dniu obniżenia przez Sejm wieku emerytalnego.  Posłowie PiS głosujący „za” klaskali na stojąco. Cóż… Na Titanicu też wszyscy dobrze się bawili chwilę przed katastrofą.

Dane spływające z gospodarki nie kłamią.
Czeka nas ostre hamowanie. Gołym okiem widać, że rząd zaklina rzeczywistość, a tabelki wicepremiera Morawieckiego skonfrontowane ze wskaźnikami GUS-u i kolejnymi obniżkami prognoz wzrostu gospodarczego zaczynają przypominać satyrę. Tyle, że nie mamy zbyt wielu powodów do śmiechu.

W sytuacji, gdy powinniśmy zacisnąć pasa i walczyć o stabilność finansów publicznych oraz każdy punkt procentowy rozwoju gospodarczego, rząd z oklaskami i uśmiechem na twarzach rujnuje budżet i nasze kieszenie.

Obniżenie wieku emerytalnego skazuje miliony ciężko pracujących Polaków na głodowe emerytury i uzależnienie od pomocy państwa. Być może to właśnie jest celem J. Kaczyńskiego. Biednym i niesamodzielnym społeczeństwem łatwiej manipulować.

Hipokryzją jest rozbudzanie w ludziach nadziei na wcześniejszą emeryturę bez wyjaśnienia jej konsekwencji, czyli braku środków do godnego życia, mimo wielu lat ciężkiej pracy. Oszustwem jest przemilczanie faktu, że obniżenie wieku emerytalnego szczególnie uderzy w kobiety.

Za populizm PiS zapłacą także osoby u progu aktywności zawodowej. Niższy wzrost gospodarczy, spowolnienie inwestycji, ucieczka przedsiębiorców za granicę i brak zaufania do państwa oznaczają dla „zwykłego Polaka” (jak wyraziła się Premier) podstawowy problem: niższe płace i mniej miejsc pracy.

Koszty reformy emerytalnej do roku 2030 wyniosą 250 mld zł i rząd nie ma koncepcji załatania tak gigantycznej dziury. Polska znajduje się w fatalnej sytuacji demograficznej. Przybywa emerytów, drastycznie maleje liczba osób aktywnych zawodowo (w relacji do osoby pobierającej emeryturę).

Problem starzejącej się populacji i konieczność podniesienia wieku emerytalnego spotkał nie tylko Polskę. Decyzję o podniesieniu wieku emerytalnego podjęło większość krajów UE. Co więcej, niektóre państwa automatycznie dostosowują wiek emerytalny do średniej oczekiwanej długości życia (Słowacja, Finlandia, Portugalia, Dania oraz Czechy).

Zamiast równać do powszechnie stosowanych standardów wyważamy drzwi, za którymi jest finansowa przepaść. Prezydent i rząd nie przejmują się tym faktem. To nie oni za kilkanaście lat zapłacą za skutki dzisiejszych decyzji.  Zapłacą „zwykli” Polacy. Jak zwykle…

Ryszard Petru 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również