UDOSTĘPNIJ

Na Żoliborzu widocznie ciasno się zrobiło… Trzeba by coś powiększyć, bo inaczej z wygraną w wyborach samorządowych może być ciężko.

A skoro nie da się wygrać według zasad, J. Kaczyński wymyślił większą Warszawę i dwukadencyjność burmistrzów działającą wstecz, a projekt ustawy mający wpływ na życie ponad 2 mln ludzi natychmiast trafia do Sejmu.

A co z opinią ponad 2 mln obywateli, zarówno mieszkających w stolicy jak i w przyłączanych bez żadnej konsultacji 32 gminach?
Któż by się przejmował takimi drobiazgami…

Ciekaw jestem, czemu J. Kaczyński nie uszczęśliwia na siłę mieszkańców Podkowy Leśnej, w której PiS notorycznie przegrywał wybory.

Gdyby jeszcze PiS z tą samą szybkością i determinacją, z jaką robi skok na władzę, rozwiązywał faktyczne problemy obywateli jak np. trujący nas smog, dostęp do procedury in vitro czy też wsparcie z Funduszu Alimentacyjnego samotnych rodziców z jednym dzieckiem i minimalną pensją krajową…