UDOSTĘPNIJ

Nie milkną echa feralnej podróży Ryszarda Petru i Joanny Schmidt do Portugalii. Romansująca para została przyłapana w samolocie, co wywołało prawdziwą lawinę. Nowoczesna oberwała wizerunkowo, a lider formacji otrzymał nowy pseudonim, z którego na pewno nie jest zadowolony. 

Po portugalskim romansie, który z mediów wyparła dopiero afera fakturowa Mateusza Kijowskiego, notowania opozycji mocno spadły. Teraz w klubie szukają winnych. Na celowniku znalazł się oczywiście Ryszard Petru i Joanna Schmidt. Część posłów domaga się odwołania kochanki z funkcji wiceprzewodniczącej partii, a część rozważa odejście.

Dowiedzieliśmy się, że emocje wciąż nie opadły, a podczas ostatniego spotkania z działaczami .Nowoczesnej Petru wyszedł trzaskając drzwiami. Jego pozycja jako lidera partii nie jest już tak silna jak wcześniej. Członkowie formacji otwarcie mu się sprzeciwiają i wyciągają na wierzch aferę romansową. Podkreślają też, że już pół roku temu było wiadomo, iż „będą z tego kłopoty”, co oznacza, że o związku wszyscy wiedzieli od dłuższego czasu.

Petru jest wściekły również z innego powodu. Jego pozycja jako lidera zostaje również nadszarpnięta poprzez pseudonim, który krąży po Sejmie. Szefa .Nowoczesnej nazywają „Boney M”, od niemieckiego zespołu, którego lider zawsze występował otoczony wpatrzonymi w niego kobietami. Petru jest wściekły, bo mówią tak na niego nawet osoby z .Nowoczesnej, które rozważają odejście.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również