UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/Janusz Jaskółka

J. Kaczyński nie robi zakupów, nie podróżuje po świecie i nie rozumie współczesnych mechanizmów społecznych.
Poprzez ustawę o zakazie handlu chce przypodobać się związkowcom i kościelnym hierarchom. Bo prawdziwy Polak w niedzielę idzie do kościoła, a nie na zakupy lub do pracy.

Nie ma naszej zgody na zakaz handlu w niedzielę, nieważne czy w co drugą, trzecią czy dziesiątą.
Ludzie mają prawo robić zakupy wtedy gdy im to pasuje, a nie wtedy gdy Kościół lub PiS pozwoli. 
Każdy ma prawo pracować wtedy gdy tego potrzebuje. I jeżeli jest to akurat niedziela, to J. Kaczyńskiemu, ani państwu nic do tego tak długo, jak nikt do niedzielnej pracy nie jest przymuszany.

Zakaz handlu w niedziele to:

 ryzyko likwidacji blisko 100 tysięcy miejsc pracy;


olbrzymi kłopot dla wszystkich, którzy zarabiają przede wszystkim w weekendy: sklepów rodzinnych, studentów, rodziców zajmujących się dziećmi w ciągu tygodnia;


zmniejszenie obrotów sklepów o 6-15%;


mniejsze wpływy do budżetu państwa;


ograniczenie swobody wyboru dnia zakupów i próba narzucenia Polakom sposobu spędzania czasu.

Niemal 80% Polaków jest przeciwna zakazowi handlu w niedziele. To nie znaczy, że wszyscy robią tego dnia tygodnia zakupy. To znaczy, że bronią prawa do wyboru i samodzielnej decyzji.

Żaden sklep rodzinny nie ma też obowiązku w niedziele pracować – skoro to robią, to znaczy, że jest to dla nich opłacalne.

W najbliższą niedzielę rozpoczynamy akcję społeczną #KupujęKiedyChcę.
Będziemy zbierać podpisy pod petycją do posłów apelując o głosowanie przeciw ustawie, która jest zamachem na naszą wolność wyboru i uderzeniem w gospodarkę.

To akcja społeczna i ponadpartyjna. W najbliższą niedzielę rozpoczynamy zbiórkę podpisów. Będziemy w każdym województwie, ale także w internecie: www.kupujekiedychce.pl.

Ryszard Petru

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również