UDOSTĘPNIJ

Kilka obłudnych pysków kopnęło w kalendarz polityczny, na światło dzienne wyjrzało kilku ideowców. Nie żal mi wcale tych polityczków, co reelekcji nie uzyskali, nie skrywam, że mnie to nawet cieszy. Lubię gdy obłuda przegrywa.

Choćby ci z Polski Razem, poza tym, że obłudnicy osiemnastego stopnia, to jeszcze półgłówki bez instynktu politycznego. Po co stworzyli nową partię, która się niczym nie wyróżnia, nie wnosi żadnej politycznej świeżości? Chyba tylko po to, żeby spektakularnie przegrać i się ośmieszyć. Swoją przaśność tłumaczyli eurorealizmem.

Marek Migalski ? modelowy przykład polityka, który wyszedł na idiotę i kabotyna skompromitowanego do potęgi piętnastej. W 2011 roku zakładał muszkę udając solidaryzm z Nową Prawicą, która wtedy nie zarejestrowała się we wszystkich okręgach, a tak naprawdę chodziło o to, żeby przejąć wyborców KNP, na rzecz przaśniutkiego projekciku PJN. Potem poparł JKM w wyborach uzupełniających na senatora w Rybniku. Tylko po co, skoro w trakcie kampanii unijnej zaciekle atakował Mikkego, wytaczał procesy w trybie wyborczym, próbował go za wszelką cenę zdyskredytować? Siedział w tej Brukselce 5 lat, dorobił się milionów, nie wsławił się tam niczym, nic więc dziwnego że wyborcy go nie wybrali ? lemingi głosują na przaśniaków z PO, a nie uciekinierów z PiSu.

Paweł Kowal ? bardziej proukraiński niż Ukraińcy, ganiający po Majdanie z banderowcami, bez przerwy epatował pomysłami na uzdrowienie Ukrainy. Chyba zapomniał że Polacy bardziej cenią sobie propolskość niż proukraińskość. Jakby miał możliwość startowania z list na Ukrainie do PE, to może by wszedł…

No i Gowin ? żywy trup, teraz to już w zasadzie chce się układać z każdym: Ziobrystami, Kaczystami, Korwinistami, Narodowcami.

TREPki Palikuta ? śmieszna trzódka, w zasadzie to nie wiadomo kto miałby na nich zagłosować, gdy zaczęli układać się z postkomunistami, będącymi kiedyś w SLD. Młodych zbuntowanych to odstraszyło, elektorat liberalny gospodarczo wybrał KNP, karny elektorat postkomunistyczny oczywiście nie opuścił SLD. Ich Ruch jest już skończony ? nie widzę szans by takie bezideowe stadło przekroczyło próg wyborczy do sejmu, raz udało im się wybić na elektoracie protestu, ale teraz już KNP nie sprawi im takiego prezentu, że nie zarejestruje list ? proszę państwa, Palikutów już ni ma!

No i wyborcy oderwali też ryja od koryta Markowi Siwcowi ? siorpał sobie z eurokorytka całą dekadę, no ale przyszłą kryska na matyska!

Sympatyczny grubasek ? Rysio Kalisz również się zdyskredytował zaciągając się do Ich Trzódki. Jeszcze niedawno brylował we wszelkich rankingach zaufania, widziano w nim przyszłego prezydenta Polski, ale startując z obozu nieudaczników sam wyszedł na przegranego.

Pogorzelców mamy również w SLD. Choćby w postaci skrzeczącej ropuchy ? Senyszyn Joanny, którą akurat bardzo lubię. Nie ideologicznie rzecz jasna, bo ideologia kultu społeczeństwa zamiast jednostki, lewoskrętna jest odczłowieczająca. Lubię sympatyczną powierzchowność pani Senyszynowej ? dystans do siebie, żarcik, nonszalancja, humor. Kawiorowa lewica po prostu ? w przeciwieństwie do tych frustratów z Ich Ruchu, do których lgną dziwadła maści wszelakiej z Bęgowskim na czele. Taki Andrzej Rozenek, rzecznik Ich Trzódki ? no powierzchowność zwykłego buraka, arogancki cham, którego nie da się lubić. Pogorzelcem wyborczym z SLD jest również Wojciech Olejniczak. Widocznie wyborcy lewoskrętni dostrzegli w nim typowego politykiera ? sztuczna osobowość, tanie obietnice, zero wiarygodności.

Ziobryści ? analogia do Gowinowców, odłączyli się od wielkiej partii i niczym się nie wyróżnili. PiS-bis. No może wyróżnili się poziomem hipokryzji. Ziobro nazywający kierowców łamiących przepisy drogowe terrorystami, przy czym umieścił na eksponowanych miejscach na listach piratów drogowych. Ugrupowanie samo w sobie w trakcie kampanii było mdłe, nijakie i liche, bez żadnego pomysłu ? to i Cymański i Kurski obok Ziobry, przy przeraźliwym kwiku, ryje od koryta musieli oderwać.

Poziomem hipokryzji Ziobrystom dorównać może jedynie zakłamana gwardia Tuska. W ich mniemaniu 4 uniosceptycznych unioposłów z KNP to wstyd dla Polski. A że cała Europa śmiała się z szefa kampanii uniowyborczej PO Tadeusza Zwiefki, który został przyłapany przez niemiecką telewizję na tym jak podpisuje listę obecności na obradach i zwiewa, bo mu się robić nie chcę ? pewnie śpieszył się na drinka, żeby z innymi nierobami pośmiać się z tych frajerów uniopodatników, dzięki którym opływa w luksusy, to już można puścić w niepamięć.

Na szczęście wyborcy popieścili również Pawła Zalewskiego, byłego już unioposła, którego kampania składała się na dwa elemenety: plucie na Mikkego, gdzie się tylko da ? chyba tylko dlatego tak chętnie był zapraszany do mainstreamowych mediów i jedzenie bananów jako forma walki z rasizmem. No kabotyn i tyle.

Ciepłą unioposadkę załapał za to Michał Botak z PO, któremu wyborcy powiedzieli tak, bo tak.

Znowu przegrał PiS, którego lider ?Jarkacz? jak zwykle był pasywny. Zamiast jeździć od studia do studia i ostro nawalać w indolencje i hipokryzje władzy to stać go było tylko na stwierdzenie, że premier czmycha przed licealistką. Pseudopublicyści z Salon24.pl Jankego, dostali potężnego kopniaka w dupę od rzeczywistości. Całą wiosnę rozpływali się nad sondażami, całując swojego guru ?Jarkacza? po stopach. A to PiS przebił szklany sufit, a to PiS miażdży w sondażach… itd. No realia popieściły ich za brak obiektywizmu. Niech szlochają.

Wiwisekcji kampanii PSL robił nie będę bo nudy jak cholera. Pewnie rodziny urzędasów zagłosowały i przy niskiej frekwencji udało się przebić próg.

Jak zawsze piszę, Ruch Narodowy dobry jest jako projekt społeczny popularyzujący wartości patriotyczne, a nie partia. Ale dzięki startowi w wyborach pokazali się przynajmniej w mediach, no i to całkiem pozytywnie. Ludzie zainteresowani wyborami zobaczyli twarze panów: Bosaka i Winnickiego i zakorzeniła im się w głowie myśl, że jest jakaś alternatywa dla politykierów obecnego systemu.

Klasę w tej kampanii pokazał Korwin-Mikke. Zbudował społeczność w internecie, przeniósł ją na ulice, gdzie na wiece przychodziło tysiące wolnościowców, głównie młodych i dopiero gdy popularność w internecie stałą się gargantuiczna, KNP zaczął być pokazywany w mediach. Podstawą sukcesu KNP są 3 czynniki. 1 ? popularność we wspomnianym już internecie. 2 ? sprzeciw przeciwko indoktrynacji proukraińskiej ? generalnie Polacy nie popierają neobanderowców, a wszystkie partie się z Majdanem solidaryzowały. 3 ? radykalna uniosceptyczność. Dziwi mnie trochę, że biorących jedynek na listach nie mieli młodzi przebojowi ? Berkowicz i Wilk, którzy z 2 miejsca prawie pokonali jedynki: Żółtka i Marusika. Cóż reprezentacja KNP w PE byłaby bardziej żywiołowa, ale w każdym razie Feniks odrodził się z popiołu.