UDOSTĘPNIJ

Krystyna Pawłowicz znana jest z ostrych wypowiedzi. Także i tym razem nie przebierała w słowach, odpowiadając na krytykę ze strony Konrada Piaseckiego. Cała sprawa jest na tyle poważna, że może znaleźć finał w sądzie.

Cała sprawa zaczęła się na twitterze. To właśnie tam Konrad Piasecki podał dalej post innego użytkownika, zarzucając przy okazji Pawłowicz hipokryzję.

Na odpowiedź ze strony posłanki Prawa i Sprawiedliwości nie trzeba było długo czekać. Krystyna Pawłowicz zarzuciła Piaseckiemu kłamstwo i stosowanie przemocy wobec żony. Ripostę umieściła na facebooku (pisownia oryginalna):

 – Dziennikarz „inaczej”, jakiś Konrad PIASECKI kłamie na mój temat na swojej teetowej maszynce.Jak to lewacki kłamczuch.
Dać chłopu zegarek…
A podobno sam p.Piasecki już po jednym browarze bije żonę i dzieci.Też cudze. – pisze Pawłowicz.

13775963_1166129496786054_9013755867808170086_n 13782227_1166129463452724_108072966183527118_n

Nikogo nie powinno dziwić, że dziennikarz nie mógł pozostawić taki oskarżeń samym sobie. Konrad Piasecki zaznaczył, że jeśli podana przez niego wypowiedź posłanki faktycznie była zmyślona, to przeprasza. Na tym jednak skończyły się miłe słowa, a Piasecki zagroził nawet procesem.

– Jeśli słowa które cytowałem zostały p. Pawłowicz przypisane fałszywie – przepraszam, zawierzyłem zanadto twitterowi. Natomiast sugestie pani poseł są wulgarnym, wymyślonym przez nią pomówieniem. A takie rzeczy są niewybaczalne i zasługują na proces – odpowiada Piasecki.

Czy słowa Krystyny Pawłowicz, na podstawie których rozpętała się cała burza były prawdziwe? Trudno jednoznacznie stwierdzić, jednak znalezienie wpisów Pawłowicz o niemal identycznym wydźwięku nie stanowi już problemu.

Bez-tytułu-1

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również