UDOSTĘPNIJ
fot. Instagram/taylorswift

Jedna z najlepiej zarabiających gwiazd muzyki pop postanowiła wytoczyć proces mężczyźnie, którego oskarża o molestowanie. Rości sobie od niego rekompensaty w wysokości… 1 dolara.

Sprawa sięga 2013 roku, kiedy radiowy DJ, David Mueller i Taylor Swift uczestniczyli w jednej sesji zdjęciowej. Podczas jej trwania mężczyzna miał włożyć rękę pod spódnicę piosenkarki i dotknąć jej pośladków.

DJ został zwolniony z radia kilka dni po tym jak doszło do incydentu. Wówczas sam złożył pozew przeciwko piosenkarce, próbując dowieść że nigdy jej nie molestował i niesłusznie doszło do jego zwolnienia.

Po czasie swoje zarzuty wytoczyła Swift. 27-latka żąda od Muellera 1 dolara rekompensaty. Sprawa ma być symboliczna i zwracać uwagę na to jak wielkim problemem jest molestowanie seksualne.

Podczas ostatniej rozprawy DJ przyznał, że mógł dotknąć piosenkarki zaciśniętą dłonią. Miał zrobić to bez premedytacji.

Pod sądem w Denver zgromadziły się rzesze fanów Swift. Są przekonani, że piosenkarka miała powód, aby pozywać DJ-a. Przyszli na miejsce, aby ją wesprzeć.

fot. Instagram/taylorswift
fot. Instagram/taylorswift
fot. Instagram/taylorswift

źródło: TVN24BIS

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również