UDOSTĘPNIJ

Podczas odbywającej się w piątek rozprawy ws. słów wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, doszło do niecodziennej sytuacji. Chociaż Jaki przebywał na sali sądowej w roli pozwanego, to zamiast się bronić, zaczął grozić sędzi Alicji Fronczyk.

Sprawa dotyczyła słów Jakiego, który z mównicy sejmowej powiedział, że „mieszkańcy okręgu pana posła Kropiwnickiego skarżą się, że pan poseł Kropiwnicki w swoim mieszkaniu prowadzi agencję towarzyską.” Oskarżenia te nie były oczywiście prawd, a Kropiwnicki obiecał pozwać wiceministra sprawiedliwości. Jaki co prawda przeprosił, jednak Kropiwnicki spełnił swoją obietnicę.

Jaki zażądał, aby sędzia odrzuciła wniosek Kropiwnickiego, jednak ta nie przystała na prośbę.

– Przepisy konstytucji, na które wskazywała pełnomocnik posła Jakiego, nie stanowią przeszkody, żeby sprawa mogła być przedmiotem rozprawy sądu w trybie cywilnym – tłumaczyła Fronczyk.

Taka decyzja wyraźnie nie spodobała się Jakiemu, który na rozprawie zaczął grozić jej wszczęciem postępowania dyscyplinarnego oraz „zbadanie sposobu przyznania sprawy pani sędzi”.

Niecodzienne słowa Jakiego odbiły się głośnym echem. Ryszard Petru nie ma wątpliwości, że Patryk nie może dłużej sprawować funkcji wiceministra sprawiedliwości.

-Przypomina to metody stalinowskie. Uważam, że pani premier Szydło powinna tego wiceministra wyrzucić na zbity pysk i go zdymisjonować – mówił lider Nowoczesnej.

Podobnego zdania jest Borys Budka, były minister sprawiedliwości.

– To, co miało miejsce wczoraj na sali sądowej pokazuje, że Patryk Jaki powinien w trybie natychmiastowym przestać być wiceministrem. To jest kpina z wymiaru sprawiedliwości. Ale to jest również kpina z elementarnych zasad. Pan minister Jaki nie będzie inaczej traktowany przez sąd tylko dlatego, że w sposób obelżywy wyraża się o polskich sędziach  – tłumaczył.

Sprawę skomentował również Stanisław Tyszka z Kukiz ’15.

– To nie ma nic wspólnego z interesem obywateli, natomiast ma wiele wspólnego z interesem tych partyjnych sitw – wyjaśniał, zaznaczając, że problemem w Polsce jest „zawłaszczanie państwa”, jakiego na zmianę dokonują PiS i PO.

Jakiego bronią natomiast partyjni koledzy.

– Żądając zmiany sędziego w procesie – skorzystał z prawa przysługującego każdemu obywatelowi, jeśli „uważa, że jest niesprawiedliwie potraktowany”. – mówił Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości.

źródło: wprost, tvn

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również