UDOSTĘPNIJ

Niniejszy tekst rozpocznę krótkim wstępem osobistym. Po dłuższej nieobecności na Pikio chciałbym powrócić do opisywania bieżących zjawisk, lecz tym razem postaram się porzucić chwilowo perspektywę makrospołeczną na rzecz spojrzenia oddolnego, skupiającego się na lokalnych reakcjach społecznych. Nie znaczy to jednak, że zrezygnuję z podkreślenia powiązań tychże reakcji z dyskursem dominującym.

Niebywale wyeksploatowanym (lecz mimo to nadal bardzo ważnym) tematem jest kwestia napływu ogromnej ilości muzułmańskich imigrantów. Niekwestionowany sprzeciw w społeczeństwie polskim budzi w dużej mierze aspekt „centralnie sterowanego” przydzielenia przez „Wielkiego Brata” w Brukseli odpowiedniej ilości imigrantów do naszego kraju. Coraz większa liczba osób zauważa w ten sposób, że Polska niestety nie jest państwem suwerennym, gdyż bezwzględnie podporządkowuje się unijnym ustaleniom.

Na fali tych zjawisk rośnie poparcie dla środowisk jasno sprzeciwiających się rozwiązaniom „eurosocjalistycznym”. Na czele opcji realnie antysystemowych stoi obecnie partia KORWiN, której notowania rosną proporcjonalnie do tempa, w jakim społeczeństwo wybudza się z bezrefleksyjnego letargu, w jaki wprowadziła je III „postmagdalenkowa” RP.

W mojej opinii do owego „wybudzania” społeczeństwa w znacznej mierze przyczyniła się działalność lokalnych struktur partii KORWiN w całej Polsce. Najbliżsi mi działacze Koalicji Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja z Poznania zorganizowali przed kilkoma dniami wiec, który miał na celu uświadomienie poznaniakom roli obywatelskiego sprzeciwu w aspekcie zachowania kultury narodowej, a także stworzenia nastrojów obywatelskiego nieposłuszeństwa w dobie narzucania niekorzystnych, a czasem antypolskich decyzji.

Na wydarzeniu przemawiali organizatorzy – Mateusz Bartosiewicz i Radosław Apicionek (oboje są również kandydatami partii KORWiN do Sejmu RP). Głos zabrali także Joanna Wargin – Torchała (także kandydatka ugrupowania KORWiN z Poznania) oraz Tomasz Górski – obecny poseł KORWiN.

W wiecu uczestniczyło ponad tysiąc osób – głównie działacze i sympatycy partii KORWiN, narodowcy oraz apolityczni mieszkańcy Poznania, chcący wyrazić sprzeciw wobec antypolskiej polityki rządu Ewy Kopacz. Najlepszym podsumowaniem wydarzenia są moim zdaniem słowa kol. Bartosiewicza – „Bądźmy dzisiaj symbolem sprzeciwu wobec wmawiania nam, że jesteśmy nietolerancyjni, wmawiania nam, że musimy być rozwiązaniem dla cudzych problemów.” Jest bowiem haniebne niedostrzeganie przez rządzących problemu Polaków w Donbasie, czy też biedy w samej Polsce przy jednoczesnym nadreprezentowaniu wagi przyjęcia osób obcych nam pod względem kulturowym, a nawet etycznym.

Pozwalając sobie na osobistą refleksję w tym ważnym historycznie momencie stwierdzę, że na „pracę u podstaw” już jest za późno – takie inicjatywy znaczą bardzo wiele, lecz potrzeba nam, by przeradzały się w coś więcej, przede wszystkim coś co obudzi w nas ducha polskiego oporu wobec wrogich działań. Jesteśmy bowiem odurzeni latami usypiania czujności narodu bredniami o wolności.

Wolni nie jesteśmy. Wolności nie będzie póki wolność nie zwycięży w ludzkich umysłach, na ulicach i w polityce. Demokratycznie lub nie.

Pamiętajmy o tym i nie bądźmy bierni w żadnym momencie, w którym jest choć niewielka szansa, by odmienić rzeczywistość.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułJuż niedługo premiera „Korwin – The Movie”
Następny artykuło. Rydzyk niezadowolony z list wyborczych PiSu
Daniel Górny
Absolwent socjologii na UAM w Poznaniu, od wielu lat konserwatywny liberał. Interesuje się kwestiami związanymi z mediami, socjologią gospodarki oraz szeroko pojętą zmianą społeczną.