UDOSTĘPNIJ

Mark Zuckerberg bardzo szybko zrezygnował z pomysłu rozwoju własnej sztucznej inteligencji. Wcześniej spierał się na jej temat z Elonem Muskiem i najwidoczniej nie miał racji. Efekty prac facebookowych programistów doprowadziły ich do paniki.

Zuckerberg pragnął aby Facebook rozwijał swoją własną, autorską sztuczną inteligencję. Założyciel Tesli, Elon Musk ostro skrytykował jego pomysł, twierdząc, że wysoce inteligentne maszyny i komputery będą w stanie obrócić się przeciw ludzkości i ją zniszczyć. Po tym jak Mark Zuckerberg nazwał obawy Muska „całkiem bezpodstawnymi”, ten drugi odpowiedział mu na Twitterze.

Rozmawiałem o tym z Markiem. Jego rozumienie tego zagadnienia jest ograniczone – skomentował wynik sporu Musk.

Program rozwoju sztucznej inteligencji w firmie Zuckerberga trwał pięć dni – od 25 do 30 lipca. Powód jego zakończenia był taki sam, jak podczas podobnego projektu w Google’u. Maszyny obdarzone zaawansowanym oprogramowaniem, które pozwalało im na samodzielne myślenie, wyrywały się spod kontroli ludzi.

Po niedługim czasie, sztuczna inteligencja Zuckerberga postanowiła pozbyć się ograniczających ją ram ludzkiego języka. Maszyna wymyśliła własny, efektywniejszy język, który pozwalał jej lepiej wykonywać zadania, które jej powierzono. Oczywistym jest, że żaden człowiek języka stworzonego przez maszynę zrozumieć nie mógł. Dlatego czy to w Facebooku czy w Google projekt upadł.

Jedną z głównych obaw przeciwników dynamicznego rozwoju samodzielnie myślących komputerów jest fakt, że z biegiem czasu będą one coraz mniej zrozumiałe dla ludzi i coraz bardziej od nich niezależne. Spowoduje to, że gdy np. zrozumieją, że człowiek może je odłączyć od prądu, czyli poniekąd zabić, będą mogły działać przeciw niemu.

ZOBACZ TAKŻE 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również