UDOSTĘPNIJ
fot. FAKT

Po ujawnieniu w polskich mediach informacji o awarii w znajdującej się 700 km od granicy z Polską zaporoskiej elektrowni atomowej w kilku miastach w Polsce wybuchła panika. W Poznaniu i Wrocławiu miano wykupić całe zapasy jodu a wśród rodziców małych dzieci rozchodzi się SMS wzmagający ogólny strach. Mówi się o wybuchu w elektrowni, radioaktywnej chmurze i próbach zatajenia niebezpieczeństwa przez Ukraińców. Kolejną plotką jest rzekome wydanie przez polskie wojsko polecenia zamknięcia okien w szpitalach.

Zarzuty o wywołanie paniki padają głównie na tabloid FAKT, który informował o „nuklearnej katastrofie”, strasząc jądrową apokalipsą na miarę drugiego Czarnobyla. Do takich artykułów odniosła się Państwowa Agencja Atomistyki wydając komunikat:

W związku z rozpowszechnieniem przez nieodpowiedzialne osoby nieprawdziwej informacji o zagrożeniu spowodowanym incydentem w ukraińskiej elektrowni jądrowej Zaporoże na Ukrainie, Państwowa Agencja Atomistyki informuje, że brak jest jakiegokolwiek zagrożenia radiacyjnego dla Polski

fot. FAKT

W dalszej części komunikatu PAA zapewnia, że sytuacja radiacyjna w Polsce jest całodobowo monitorowana przez Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych, które dotychczas nie odnotowało żadnego wzrostu poziomu mocy dawki promieniowania gamma na terenie Polski o czym portal pikio.pl pisał w artykule informującym o awarii.

Na koniec w komunikacie PAA tłumaczy, że awaria polegała na wystąpieniu problemów w części elektrycznej turbozespołu III, który musiał zostać wyłączony i oznacza to także wyłączenie reaktora. PAA zapewnia, że incydentowi takiemu nie towarzyszy żadne uwolnienie do środowiska substancji promieniotwórczych.

 

źródło: paa/wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również