UDOSTĘPNIJ

Pomysł posła partii rządzącej może wielu wydać się doskonałym rozwiązaniem. Problem polega na tym, że w Polsce skojarzenie jest jednoznaczne. Kartki na żywność kojarzą się tylko z PRL-em i to w jego najgorszej odsłonie.

Poseł PiS Tadeusz Cymański zaproponował, by dla najuboższych emerytów wprowadzić kartki na żywność. Nie chodzi o to, by reglamentować jedzenie, ale o to, by osoby otrzymujące miesięcznie mniej niż 2 tys. zł nie musiały z głodowej emerytury jeszcze kupować żywności.

Rozwiązanie miałoby zatem charakter raczej bonów spożywczych niż kartek na żywność. Problem polega na tym, że w kraju kartki kojarzą się jednoznacznie negatywnie. Dlatego niektórzy sugerują, że wiceszef klubu parlamentarnego PiS oszalał i chce powrotu PRL.

Pomysł Cymańskiego stał się zatem powodem do żartów ze strony nieprzychylnych władzy mediów. Dziennikarze podkreślają, że produktów ewentualnie objętych programem Cymańskiego może być coraz więcej, bo ceny niektórych produktów nieustannie rosną.

– Ceny masła oszalały, choć krowy robią, co mogą – czytamy na portalu finanse.wp.pl

Podobnie jest z cenami owoców, szczególnie truskawek i czereśni, których ceny w tym roku przekroczyły wszelkie rekordy. Te i inne produkty drożeją między innymi z powodu przymrozków, które nagle nawiedziły Polskę w kwietniu i maju tego roku.

Te rzeczy NAJBEZPIECZNIEJ jeść!


Gdzie żyje się taniej: w Polsce czy na Białorusi? PIORUNUJĄCA różnica!

Źródło: finanse.wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również