UDOSTĘPNIJ

Głosy o zburzeniu stojącego w sercu Warszawy Pałacu Kultury i Nauki pojawiają się w debacie publicznej od wielu lat. Jeden z symboli zarówno stolicy, jak i komunizmu w Polsce, miałby zostać zburzony w 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Jak się okazuje, pomysł rozebrania PKiN ma swoich orędowników w PiS.

Minister kultury Piotr Gliński w rozmowie z Robertem Mazurkiem na antenie radia RMF FM stwierdził, że nie ma nic przeciwko zburzeniu najwyższego budynku w Polsce.

Więcej „destruktorów” w PiS

Wicepremier podkreślił jednak, że zarządzanie terenem w Warszawie nie leży w jego kompetencjach.

Dziennikarz był wyraźnie rozczarowany wymijającą odpowiedzią polityka i starał się wydobyć od niego konkretną deklarację, wspominając wypowiedź Radosława Sikorskiego, który opowiedział się za wyburzeniem PKiN, argumentując, że Pałac Kultury to „nieekologiczny budynek”, który potrzebuje „kapitalnego remontu”, a w jego miejsce można byłoby postawić np. park. Prof. Gliński oświadczył, że nie ma nic przeciwko rozbiórce PKiN, a w PiS jest wielu zwolenników takiego rozwiązania.

– Nie no…(…), chyba paru naszych ministrów i kolegów. Ja nie mam nic przeciwko. Tylko musielibyśmy szybko tam zbudować coś sensownego, bo ta dziura w mieście stoi pusta. Jakoś włodarze Warszawy nie potrafią podjąć decyzji – oznajmił przyparty do muru wicepremier.

Wydaje się, że solą w oku rządzących jest fakt, że pomysłodawcą budowy PKiN był Józef Stalin, a budowla jest „pomnikiem” władzy komunistycznej w Polsce.

Ta polska wieś ZACHWYCA ludzi na całym świecie!


Największe seksskandale w polityce [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również