UDOSTĘPNIJ
fot. YouTube/SerwerSMS.pl/Wikimedia

Mimo iż Przystanek Woodstock już dawno za nami władze nadal nie zamierzają odpuścić Jerzemu Owsiakowi. Właśnie opublikował dramatyczne nagranie, w którym pokazuje wezwanie do sądu, które dopiero co otrzymał.

Tuż po zakończeniu prowadzonego przez Jerzego Owsiaka festiwalu policja zebrała wszystkie nagrania z monitoringu, który był tam ze względu na fakt, że uznano go za imprezę podwyższonego ryzyka. Na jego podstawie została wszczęta sprawa za „używanie niecenzuralnych słów w miejscu publicznym”.

To jest niedorzeczne. Nie wierzę, że to się dzieje. Bareja w najlepszych przypływach twórczości by nawet na to nie wpadł – komentuje sprawę Jerzy Owsiak.

Z jego ust na głównej scenie Przystanku Woodstock miały padać zwroty takie jak na przykład „pie*lić polityków”. Teraz nie ma on wątpliwości, że prawdziwym celem monitoringu było właśnie znalezienie na niego haka. Najwyraźniej się to udało.

Mam poczucie, że ten monitoring służył też do inwigilacji naszego festiwalu – stwierdził Jerzy Owsiak.

źródło: facebook.com/jerzyowsiak

Tego świat nie widział! Unikalne zdjęcia Korei Północnej

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również