UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Nie ma chyba nikogo, kto nie słyszałby choćby raz tego imienia. George Soros to człowiek znienawidzony przez prawicę na całym świecie, który jest przez nią atakowany od lat. W oczach zwolenników prawicy Soros urósł już do rangi prawdziwego mistrza marionetek, który kontroluje połowę lewicowych i liberalnych polityków świata. Okazuje się jednak, że także prawica ma potężnego sprzymierzeńca, a nawet dwóch.

Podczas gdy Soros, amerykański multimiliarder trzęsie lewą sceną polityczną i wydaje majątek na finansowanie kampanii społecznych i politycznych swoich „protegowanych”, prawica także może się pochwalić hojnym protektoratem. Ten zapewnia jej dwóch braci ze Stanów Zjednoczonych. Mowa o Charlesie i Davidzie Koch, dwóch Amerykanach, którzy potężnie dotują działania prawicy. Od lat Republikanie w USA mogli liczyć na ich pomoc. Teraz swoje działania bracia Koch rozszerzyli na Europę.

Podobieństw między nimi a lewicowcem Sorosem jest aż nadto. Tak jak fundator lewicowców bracia Koch są w podeszłym wieku: Charles ma 82, a David 77 lat. Także obracają miliardowym majątkiem – są kolejno na 8. i 9. miejscu wśród rankingu najbogatszych ludzi świata. Ich majątki zbite zostały na budzących kontrowersje operacjach przemysłu energetycznego i chemicznego. W końcu podobnie jak Soros dotują swoich ulubionych polityków ogromnymi funduszami.

Miliardy, miliony, głosy i wpływy

O braciach głośno było już rok temu, kiedy okazało się, że wydali 100 mln dolarów na kampanię Donalda Trumpa. Oczywiście bracia Koch liczą, że swoją prezydenturą Trump przyczyni się do rozrostu ich biznesów, co jest już normą w amerykańskim systemie politycznym i choć może być dla nas kontrowersyjne, dla Amerykanów to nic nadzwyczajnego.

Teraz amerykańscy bracia postanowili wykorzystać swoje miliardy do zainwestowania w europejską politykę. Organizacje propagujące tezę, że człowiek nie ma wpływu na ocieplenie klimatu, mogą liczyć na miliony od majętnych braci. W Brukseli wpływ na wspólnotę europejską próbują wywrzeć za pośrednictwem Consumer Choice Centre, które od 2012 roku dostaje na cele lobbingu masę pieniędzy. Tylko w 2014 roku było to 300 tys. euro, ale jak wskazują eksperci, dane dotyczące tych datków z pewnością są mocno zaniżone.

W stolicy Europy działa także Koch Companies Public Sector LLC, inny think tank, który ma wpływać na Unię Europejską. Tylko w 2016 roku firma ta miała otrzymać 400 tys. euro na lobbing w sprawach polityki klimatycznej, rynku pracy, czy prawa podatkowego. Oczywiście wszystko miało być uzgadniane tak, by bracia Koch zyskali najwięcej.

źródło: wp.pl

Jakie sekrety skrywa przeszłość Merkel? 10 nieznanych faktów z życia kanclerz


9 największych kompromitacji rządu PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również