UDOSTĘPNIJ

To bardzo dziwna sprawa. Właśnie wyszedł na jaw jeden z najbardziej strzeżonych sekretów Ministerstwa Obrony Narodowej. Nie zgadniecie, kogo on dotyczy.

Cała sytuacja jest dziwna i bardzo tajemnicza. Pracownicy nie chcą więcej wyjawić, zasłaniając się względami bezpieczeństwa naszego państwa. To dość śmieszne, ponieważ wiedzę na ten temat o innych ważnych postaciach są publicznie dostępne i nikogo nie dziwią. Sekret dotyczy Jerzego Targalskiego, szefa jednego z trzech ośrodków analitycznych Akademii Sztuki Wojennej.

Ogromne dotacje

Jak podaje „Wirtualna Polska” Ośrodek Studiów Przestrzeni zatrudnia 10 pracowników w tym 8 analityków. Mają bardzo pokaźny budżet, ponieważ MON przeznacza na ośrodek aż 4,4 miliona rocznie. Jak podaje rzeczniczka akademii Monika Lewińska, są to dotacje od Ministerstwa i obejmują „wynagrodzenie pracowników cywilnych, ale również uposażenie żołnierzy zawodowych zatrudnionych w Centrum Badań nad Bezpieczeństwem, a także wydatki nienależące do wynagrodzeń, m.in. koszty materiałów i wyposażenia, opłaty za energię, usługi, opłaty administracyjne, koszty podróży służbowych i pozostałe koszty funkcjonowania jednostki”.

Portal próbował się dowiedzieć, ile zarabia sam Targalski. W odpowiedzi rzecznik napisała:

Kierownik ośrodka (…) zgodnie z tabelą miesięcznych stawek wynagrodzenia dla pracowników niebędących nauczycielami akademickimi, otrzymuje wynagrodzenie zgodne z VII kategorią zaszeregowania, tj. nie mniejsze niż 1720,00 zł. Jednocześnie informuję, że kwota ta nie przekracza 6.500,00 zł miesięcznie – pisze Monika Lewińska.

Zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa

Próbowano także dopytać się czy Targalski otrzymuje dodatkowe pieniądze jako analityk. Rzeczniczka niestety nie chciała odpowiedzieć na to pytanie, bo jak się wyraziła, ma wątpliwości, czy ujawnienie zarobków Targalskiego nie zagraża bezpieczeństwu państwa. Co dziwne, do informacji publicznej zawsze są podawane zarobki ministra obrony czy ministra sprawiedliwości, a to nie zagraża bezpieczeństwu.

Rzeczniczka powiedziała, że musi skonsultować się z prawnikiem w celu zapoznania się z opinią czy mogą podać taką informację. Od tygodnia redaktorzy „Wirtualnej Polski” nie mogą się do niej dodzwonić. Wygląda na to, że jest to pilnie strzeżona tajemnica państwowa, która może zagrozić bezpieczeństwu. Miejmy nadzieje, że niedługo jednak zapoznamy się z niejasnymi zarobkami „szarej eminencji” Prawa i Sprawiedliwości Jerzego Targalskiego.

Źródło: wiadomości.wp.pl

Jak relaksuje się Beata Szydło? Na to byś nie wpadł! Zaskakujące pasje polityków


20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również