UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Od kilku dni w mediach tematem numer jeden jest odnalezienie za sprawą wdowy po gen. Kiszczaku, teczek TW Bolka. Do całej sprawy odniósł się główny zainteresowany – Lech Wałęsa.

Jak informowaliśmy wcześniej, za sprawą Marii Kiszczak, w posiadaniu Instytutu Pamięci Narodowej znalazły się dokumenty dotyczące TW Bolka, w których można znaleźć m.in. teczkę personalną i pracy TW Bolka oraz odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisane przez „Lecha Wałęsę Bolka”.

Do całej sprawy odniósł się Lech Wałęsa przebywający aktualnie z wizytą w Wenezueli. Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia byłego prezydenta, która pojawiła się na jego blogu na jednym z portali społecznościowych.

Podczas wielu rewizji jakie przeżywałam wpadały różne notatki pisane odręcznie , żebrano też z zakładów gdzie pracowałem wszystkie pisma odręcznie napisane , zebrano też z różnych instytucji a nawet z sądów pracy pisma odręcznie pisane w walki o bezprawne zwolnienia z pracy. Podczas jednej z rewizji wpadła odręcznie napisana osobista moja relacja z grudnia 1970 r [były tam nazwiska i zachowania ] .Materiały te można wykorzystać jako donosy. Dlatego jeśli znaleziono jakieś niejasne dokumenty należy to dokładnie fachowo sprawdzić. Ja jeszcze raz publicznie osobiście OŚWIADCZAM .że , nigdy nie było mojej zgody na współpracę z SB w znaczeniu donosów czy wspieraniu komunizmu.
Nie dałem się nigdy złamać , nie brałem pieniędzy za takowe.” – napisał na swoim blogu Lech Wałęsa (pisownia oryginalna).

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


bh, źródło: lech wałęsa mikroblog

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSondaż: 49% Polaków uważa, że sytuacja w kraju jest zła
Następny artykułKorwin-Mikke: Prawie cała opozycja w PRL to agenci gen. Kiszczaka
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również