UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

Obecnie Platforma Obywatelska planuje złożyć w przyszłym tygodniu wniosek u marszałka Sejmu o wotum nieufności wobec obecnego rządu. Po długich przemyśleniach ich kandytatem na premiera zostać ma Grzegorz Schetyna. Przy większości, jaką sprawuje PiS wniosek nie ma oczywiście szans na powodzenie, o czym sprawę zdaje sobie sama opozycja.

Grzegorz Schetyna nie będzie premierem za dwa czy trzy tygodnie, ale za dwa i pół roku już tak – mówi szef klubu PO – Sławomir Neumann.

Na pomoc opozycji ze swoją radą przybył dziennikarz i specjalista w zakresie PR oraz marketingu – Dawid Ciżewski, który uważa, że na kandydata na premiera opozycja powinna wskazać… Jarosława Kaczyńskiego. Brzmi szalenie?

Jedynie na pierwszy rzut oka. Ciężko wyobrazić sobie by PiS zagłosował przeciwko swojemu prezesowi. Dzięki temu opozycja z jednej strony odniosłaby zwycięstwo w głosowaniu, a z drugiej od tego momentu to Jarosław Kaczyński osobiście odpowiadałby za działania rządu.

Mimo, że media sprzyjające opozycji podchwyciły temat i przekonują, że jest to możliwe to jak zwracają uwagę zwolennicy obozu władzy PiS, w całej sprawie jest jeden znaczący haczyk – prezes Jarosław Kaczyński musiałby wyrazić zgodę na to by być kandydatem na premiera.

Zobacz również