UDOSTĘPNIJ
fot. twitter/ @Donald Tusk

Donald Tusk spotkał się z wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych, po czym amerykański polityk wygłosił ważną dla Polski deklarację. Opozycyjne media ogłosiły wielki sukces Donalda Tuska, jednak czy słusznie? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Mike Pence podczas swojej wizyty w Europie nie spotkał się z szefem MSZ Witoldem Waszczykowski, premier Beatą Szydło ani nikim innym z rządu. Wiceprezydent nie znalazł również czasu dla Andrzeja Dudy. Znalazł się jednak Polak, któremu udało się porozmawiać z zastępcą jednego z najpotężniejszych ludzi świata – to Donald Tusk.

Sam fakt spotkania Pence-Tusk przy całkowitym zignorowaniu polskiego rządu faktycznie jest małym zwycięstwem byłego premiera nad PiS. Nic więc dziwnego, że opozycja oraz przychylne jej media ochoczo wspominają o temacie. Co jednak wyniknęło ze spotkania?

Z komentarzy po rozmowie można wywnioskować, że obaj panowie przypadli sobie do gustu. Tusk, który jeszcze niedawno nazywał Trumpa wyzwaniem dla Europy napisał, że doniesienia Monachijskiej Konferencji ds. Bezpieczeństwa o „śmierci Zachodu” są najwyraźniej mocno przesadzone. Także Pence zdobył się na dobrą dla Polski deklarację.

– Musimy być zdecydowani w obronie suwerenności i integralności terytorialnej państw w Europie. W obliczu rosyjskich prób zmiany granic siłą, będziemy nadal wspierali działania w Polsce i krajach bałtyckich związane ze wzmocnioną wysuniętą obecnością NATO na Wschodzie – powiedział.

To słowa, które z pewnością cieszą. Nie warto jednak popadać w przesadny optymizm. Amerykanie już wielokrotnie składali i łamali dane Polakom obietnice. Także sam Tusk był kilkukrotnie okłamywany m. in. ws. wiz, kiedy prezydentem był jeszcze Barack Obama.

Choć osoba na stanowisku prezydenta USA się zmieniła, to wszystko wskazuje na to, że Donald Trump ma niemal identyczny stosunek do Polski, a składane nam obietnice są warte tyle samo co wcześniej. Prezydent USA obiecał podczas kampanii wyborczej m. in. pomoc w odzyskaniu wraku Tupolewa oraz, standardowo, zniesienie wiz dla Polaków. Na razie nie widać jednak, aby pamiętał o swoich słowach.

Podsumowując: czy spotkanie Tusk-Pence faktycznie jest ogromnym zwycięstwem dyplomatycznych umiejętności premiera nad PiS? Niespecjalnie. To raczej mały plusik, który można dopisać przy nazwisku przewodniczącego RE. Trudno jednak zakładać, że ta rozmowa będzie miała większe znaczenie dla relacji obu krajów.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również