UDOSTĘPNIJ

Do prawdziwej rzezi dochodzi obecnie na Youtubie. Koalicja młodych youtuberów, którzy mają gigantyczny odbiór liczony w milionach widzów wspólnymi siłami atakuje 35-letniego Krzysztofa „Atora” Woźniaka z kanału Wideoprezentacje. Youtuberzy doprowadzają do sytuacji, w której vloger zostaje opluty na ulicy i otrzymuje groźby śmierci od 10-letnich dzieci.

Jeśli nie siedzisz w środowisku Youtuba, nie zrozumiesz powagi sytuacji. Nastoletni twórcy, którzy niegdyś przyjaźnili się i promowali Atora, teraz wspólnymi siłami skierowali ku niemu spiralę nienawiści. Sieć wypełniają filmy, w których twórcy wypominają mu takie sytuacje jak niesmaczne zapiekanki, złą obsługę w vip roomie podczas jednej z branżowych imprez czy problemy z zakwaterowaniem w hotelu. Jeden zarzuca, że ukradł mu grę (Ator podpierając się pismem z Microsoftu zaprzecza), inni, że jest im dłużny pieniądze (Ator twierdzi, że ten nie przekazał mu nawet danych do przelewu. Nie mówiąc już o fakturze VAT czy chociażby rachunku dla firmy. ). Sytuacja jest o tyle ciekawa, że atakujący nie zawsze przedstawiają dowody. W świecie YouTube nie ma jednak domniemania niewinności i konieczności udowodnienia winy. Tu oskarżony musi udowodnić niewinność, inaczej może zostać zmieszany z błotem przez widownię zanim zdąży cokolwiek powiedzieć.

Po obejrzeniu kilkunastu filmów na ten temat, sam nie wiesz kto ma racje. Wszyscy wymieniają się oskarżeniami, wyciągana jest prywatna korespondencja. Jeden z youtuberów nagrał nawet rozmowę telefoniczną z Atorem i zamieścił ją w internecie. Inny chodził za nim i nagrywał go z ukrytej kamery. Jeśli nie masz kilkudziesięciu godzin, by zagłębić się w temat, nigdy nie dowiesz się kto w tym sporze ma rację. Jednakże, nie o to tutaj chodzi.

Przerażająca jest skala zjawiska. Nastoletni twórcy, z których część nie ma nawet matury, ciągną za sobą milionową widownię, głównie uczniów podstawówki i gimnazjum. Być może nie zdają sobie sprawy z tego, że są autorytetami dla młodzieży śledzącej ich kanały. Rozpętali bowiem piekło, które niszczy nie tylko kanał, ale przede wszystkim człowieka. Ator jest obecnie zasypywany groźbami karalnymi, a konflikt przenosi się z internetu do rzeczywistości. Youtuber opisuje, że ostatnio został opluty przez dziecko na ulicy. Młoda widownia sterowana swoimi idolami bez opamiętania gniecie 35-letniego człowieka.

Z zewnątrz wygląda to jak lincz. Tylko, że twórcy nie biorą w nim udziału bezpośrednio. Namawiają do zaprzestania śledzenia kanału Atora, ale być może nie rozumieją, że tym samym napuścili na człowieka, nie na jego kanał, falę agresywnych dzieci, które nie mają pojęcia, co czynią. Nie rozumieją, że to już nie tylko internet. Zapatrzeni w swoich idoli atakują człowieka chcąc pomóc swoim ulubieńcom w zakończeniu jego kariery. Doprowadzają go do kresu wytrzymałości nie tylko ciągłymi agresywnymi mailami, wiadomościami i telefonami. Jak widać niebezpieczeństwo opuszcza granice internetu. Teraz ktoś go opluł, jutro pobije. W imię prywatnego sporu kilku ludzi. Sam Ator przyznaje, że z nerwów schudł przez półtora tygodnia o 6 kg.

Być może niektórzy zapominają, że wraz z wielką popularnością idzie w parze wielka odpowiedzialność. Nie tylko za umysły, ale również przyszłość młodych widzów, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, iż mogą odpowiedzieć karnie za swoje wybryki. Po raz kolejny przekonujemy się o potędze internetu. O tym, jaką siłę rażenia posiada kilku młodzieńców nagrywających filmy na Youtube. O tym co potrafią zrobić dzieci i jak postępuje ich demoralizacja w sieci. Groźby karalne w ustach 10-letniego dziecka może nie są straszne, ale coś obrazują, prawda?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNajnowszy sondaż parlamentarny: Kukiz i Balcerowicz w Sejmie
Następny artykułKomorowski zabiegał o poparcie „obrońcy krzyża” ?
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również