UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

12 lipca zmarł sędzia Trybunału Konstytucyjnego Lech Morawski, profesor i filozof prawa z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Oprócz pracy sądowniczej i akademickiej był członkiem II i III Konferencji Smoleńskiej, gdzie zajmował sprawą wyjaśnienia przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku.

Była to śmierć nagła i nieoczekiwana. Informacje o zgonie potwierdziła prezes TK Julia Przyłębska. Jest ona zaskoczona tak nagłą śmiercią sędziego, która, jak mówi, jest ogromnym ciosem dla Trybunału. Powiedziała także, że jest to dla niej podwójnie przykre, gdyż Morawski w ostatnim czasie przeżywał nagonkę medialną.

–  Bardzo się tym przejmował, bo to niezwykle porządny, uczciwy człowiek o niezłomnym charakterze. Nie rozumiał, dlaczego próbowano go zdyskredytować drobnymi sprawami – przyznała.

Prezes TK zdradziła także, co w ostatniej rozmowie usłyszała od zmarłego sędziego. Przyznaje, że  przeczuwał, iż coś bardzo złego może się z nim stać. Obawiał się ataku ze strony jego przeciwników nazywających go „pisowskim sędzią”, czy „sędzią na pasku”. Czuł, że jego zdrowie i życie są w niebezpieczeństwie.

– Zobacz, ile książek napisałem, ile pokoleń młodych ludzi wychowałem, i zobacz co ze mną robią – że ja się boję iść ulicą, ja się boję wychodzić z Trybunału Konstytucyjnego, bo boję się, że mnie zaatakują – powiedzieć miał Lech Morawski.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również