UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (Tama66)

Chociaż policja spodziewała się najgorszego, takiego obrazu Hamburga już po dwóch dniach zamieszek trudno było sobie kiedykolwiek wyobrazić. Powybijane szyby, okradzione sklepy, zdewastowane samochody i ławki, spalone barykady – tak wygląda jedno z niemieckich miast, które stało się areną walk służb porządkowych oraz antyglobalistów. Warto zaznaczyć, iż w Hamburgu dojdzie dziś do dwóch kolejnych manifestacji.

Według najnowszych statystyk policji już 213 funkcjonariuszy zostało rannych w trakcie zamieszek. Liczby te mają jednak według prognoz drastycznie wzrosnąć. Dotychczas aresztowano 114 demonstrantów, 89 zatrzymano. O liczbie osób poszkodowanych wśród uczestników manifestacji nie mówi się jeszcze konkretnie.

Od samego rana około 60 osób sprząta ulice miasta, przywrócono ruch metra. Nie można nawet wyobrazić sobie jednak, aby tak niewielka ilość ludzi dała radę przywrócić całkowity porządek. Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, czy ma to sens. Na dzisiejszy dzień zaplanowano bowiem kolejne dwie demonstracje, w których ma wziąć udział łącznie aż 100 tys. osób. Jedyną zapowiedzianą zmianą w zachowaniu manifestujących ma być odkrycie przez nich twarzy, które do tej pory pozostawały ukryte.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również