UDOSTĘPNIJ

Ojciec dwulatka, które zginął niedawno w Disneylandzie opowiedział historię, z której wynika, że w sprawę zamieszane były dwa aligatory. Jeden z nich zabił chłopca, a drugi – zaatakował ojca próbującego ruszyć z pomocą .

Syn Matta Gravesa – Lane – został zabity przez aligatora w amerykańskim Disneylandzie znajdującym się na Florydzie. Swoją opowieścią Graves podzielił się w drodze do szpitala. To właśnie wtedy opowiedział o „horrorze, którego doświadczył”.

Graves mówi, że jego syn został wciągnięty przez aligatora do wody. Od razu chciał pomóc synowi, jednak nie udało mu się. Podczas walki zaatakował mnie drugi aligator – wyznał.

Choć dla Polaka taka historia może brzmieć niewiarygodnie, to na Florydzie takie przypadki wcale nie są rzadkością. W ciągu ostatnich 10 lat na terenie tego Disneylandu schwytano aż 240 aligatorów. W tym stanie żyje aż 1,3 miliona aligatorów czyli w przybliżeniu – jeden na 15 mieszkańców.

źródło: reuters

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również