UDOSTĘPNIJ

Lewica i prawica. Nadal dzielimy naszą scenę polityczną według tego podziału. Jednak czy jest on nadal aktualny? Czy lewica zawsze musi odwoływać się do rozdziału Kościoła od państwa i interwencjonizmu gospodarczego? Czy prawica musi walczyć o wolny rynek oraz mieć na sztandarach tradycję? Moim zdaniem- nie.

Zamykanie się w ciasnych ramach wypracowanych przez socjologów i politologów na przestrzeni lat nie jest już wyznacznikiem opcji politycznych. Doskonale obrazują to Stany Zjednoczone, gdzie Demokraci stanowią partię postępowców, liberałów i działaczy konserwatywnych w jednym! Niektórzy odnoszą to na grunt Polski, gdzie odpowiednikiem Partii Demokratycznej ma być PO… Cóż, „delikatnie” naciągnięta analogia.

W Polsce przykładów sprzeczności programów partii z przyjmowaną ideologią można mnożyć. Od konserwatywnego SLD do socjalnego PiS-u(!). Fala krytyki, która wylała się na Magdalenę Ogórek po ogłoszeniu przez nią kilku postulatów, pokazała, że nadal myślimy starymi kategoriami. „Skoro SLD wysunęło kandydaturę Ogórek, musi iść ona do wyborów z lewicowymi hasłami”- to słyszymy od większości dziennikarzy czy polityków, którzy do tej pory mogli sprawdzić się jedynie w studiu telewizyjnym nigdy nie sprawując władzy. Tyle tylko, że ona nie zamyka się do rozdziału Kościoła od Państwa i walki o prawa pracowników. Dlaczego? Ponieważ Dr Ogórek jest kandydatką zmiany.

Polityka potrzebuje przewietrzenia, ponieważ od 25 lat widzimy nadal te same twarze Leszka Millera, Jarosława Kaczyńskiego czy Donalda Tuska (żadnemu z nich nie ujmując zasług dla kraju). Jednak kiedy brakuje zmiany i napływu nowych osób, władza nie chce zmian. Staje się władzą dla władzy. Dlatego 35-latka, niezwiązana z polityką, komentatorka i historyczka, która decyduje się na start w wyborach, takowe „przewietrzenie” niesie ze sobą. Nie ważne z jakiego ugrupowania startuje. Nie ważne czy zaczyna w ten sposób karierę czy ją kończy, ważne, że jest ZMIANĄ. Postęp wymaga zmian, a Polska nie powinna postępu odrzucać.

Zobacz również