UDOSTĘPNIJ
fot. kremlin.ru/ pixabay

Polska odparła „wyjątkowo wyrafinowany” atak rosyjskiego wywiadu na sieć komputerów ministerstwa spraw zagranicznych. Z pewnością nie poprawi to i tak już napiętych stosunków z Rosją.

Najpierw rosyjscy hakerzy włamali się na państwowe serwery jednego z krajów Ameryki Łacińskiej. Właśnie za jego pomocą wysłali do polskiego MSZ specjalnego maila, który dzięki temu zabiegowi zdawał się być wyjątkowo wiarygodny.

Mail, który trafił do niektórych pracowników MSZ dotyczył rzekomego oświadczenia sekretarza generalnego sojuszu północnoatlantyckiego po spotkaniu Rady NATO–Rosja. Po otwarciu załącznika miał zainstalować się specjalnie przygotowany trojan.

Jak tłumaczy Mariusz Burdach z firmy Prevenity ochraniającej polskie instytucje publiczne, rosyjski wywiad postanowił wykorzystać dopiero co odkrytą lukę w Adobe Flash Player.

– Atak był wyjątkowo wyrafinowany. […] Rosjanie oprawili też jakość wykorzystywanego przez siebie wcześniej konia trojańskiego. Zajmował mniej miejsca i łatwiej się instalował – wyjaśnia.

Informację o ataku, który miał miejsce w grudniu oficjalnie potwierdziło ministerstwo spraw zagranicznych. Co więcej okazuje się, że to nie pierwszy taki przypadek.

– Ataki APT28 czy też APT29 (grup rosyjskich hakerów – przyp. red.) są na przestrzeni ostatnich lat systematycznie odnotowywane i wykrywane przez pracowników zajmujących się bezpieczeństwem cyberprzestrzeni MSZ – informuje resort.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również